Mniej-więcej na początku 2025 roku wybucha tzw. afera rachoniowa (afera donejtowa, afera pedofilska). Użytkownicy wykopu dotarli do nagrania, w którym na Szkolną podczas trwającego lajta z dn. 13.06.2019 wpłacane były głosowe donejty. W pewnym momencie wyraźnie słychać głos Bogumiła Storcha, którego uznano za sponsora patologii Sławomira Nowaka. Ten, podpisując się jako Michał Rachoń, przez jakieś 14 minut produkował się głosowo (przykładowe wypowiedzi: „ (…) rodzina Łosiów to pedofile (…) jedziemy na Szkolną, rozjebiemy Kononowicza (…) a Łosia powiesimy na drzewie (…) Andrzej Niczyporuk kurwa, Andrzej Niczyporuk kurwa (…), a tą kurwę, tą dziwkę (..) wyruchać proszę”), a jego pieniądze z donejtów trafiały nigdzie indziej jak do kieszeni Cenzora Uniwersum. Głos jest faktycznie taki sam, jak głos Storcha, nawet posiada tę samą wadę wymowy i taką samą chrypę. To jednak nie był pojedynczy epizod, bo później było jeszcze gorzej.
Wybrane cytaty donejtów głosowych z 3-godzinnej kompilacji:
- Konon! Rozkopałem grób tej Twojej matki, Leonardy. Truchło ci wyniosę do tego twojego domku zasranego.
- Wiesz co by, Kononowicz, powiedziała twoja matka? Powiedziałaby: dobrze mnie ruchałeś, synu. Szkoda tylko, że w dupę jak chłopaków a nie w usta.
- Konon, kurwa, wiesz czym dupę podcierasz? Truchłem twojej matki-kurwy Leonardy, co ją ruchałeś, z trumny ją wyciągasz, tym se dupę codziennie podcierasz!
- Suchodolski nagrałeś film, na którym widać pana Kononowicza jądra. Moje dziecko to niechcący zobaczyło. Zgłaszam to jutro na policję i prokuraturę a kanał będzie zbanowany!
Cytaty wymagają uzupełnienia o te wskazujące na pedofilię (potrzebne timestampy).
Bogumił kilka lat później stawał się w roli obrońcy Kononowicza, którego kilka lat wcześniej wyśmiewał, wyszydzał i zastraszał poprzez nieobyczajne donejty. Sam „pseudonim” Michał Rachoń odnosi się do osoby z branży Storcha - Rachoń to m.in. dziennikarz, publicysta prasowy, radiowy i telewizyjny.
Mimo przedstawionych zarzutów w postaci dowodów głosowych, sam zainteresowany zaprzecza, że to on, ale nikt mu w to nie wierzy. Konrad Kawula, przy okazji zapowiedzi konsekwencji pod adresem Storcha twierdząc, że ten go nęka (cały wpis: rozwiń
), wziął pod uwagę udowodnienie czarno na białym do kogo należy głos z obraźliwych donejtów. Opinia fonoskopijna wciąż się nie pojawiła, jednak 25 lipca 2026 (po czasie na wytoczenie powództwa) na wykopowym profilu Kawuli (w związku z banem czasowym konta, Konrad komunikuje się poprzez opisy) pojawiła się aktualizacja
w kwestii potwierdzenia donejtów głosowych Storcha, choć nie ma jeszcze opinii pisemnej. Oficjalny dokument ma być „wyprzedzany przez (przyp. inne) zlecenia urzędowe”.
Początkowo obaj panowie świetnie się dogadywali, wymieniając ze sobą szereg prywatnych wiadomości. Olgierd cieszył się z pozyskanego kontaktu do szerszych mediów - Bogumił był w końcu redaktorem Gazety Krakowskiej. Wpływało to także na odbiór osoby Storcha przez ekipę chodnikową, co zostało opisane na tym profilu w wątku „Rola w Uniwersum”.
Powyższy screen pochodzi kwietnia 2022 roku, z czasów, gdy Wójcik i Storch pokłócili się prawdopodobnie po raz pierwszy, a rzecz dotyczyła artykułu o Nowaku tworzonego wówczas przez Bogumiła. Ostatecznie artykuł powstał, ale jakiś czas poźniej i bez wspomnienia o pomocy/udziale Grajewiaka. Problem miał pojawić się już w momencie, w którym Storch zaczął się ociągać z tworzeniem wspomnianego artykułu, choć zapowiadał wtedy, że wszystko szybko pójdzie. Łukasz nabrał podejrzeń, że celem kontaktu Bogumiła z nim może być jedynie chęć wyciągania informacji i przekazywania ich rodzinie Nowaków, bo i z nimi Bogumił miał też kontakt w tamtym czasie. (Sam twierdził, że przeprowadzał
z Mariolą wywiad, ale ta ostatecznie miała nie zgodzić się na wykorzystanie rozmowy). Wójcika wzburzył brak profesjonalizmu Storcha.
Poza tym należy wspomnieć, że Wójcikowi zależało na swego rodzaju autoryzacji artykułu przed jego publikacją oraz na wymienieniu w tekście jego imienia i nazwiska lub nazwy kanału w kontekście walki z procederem Nowaka. Bogumił Storch był już na tyle uciskany za niespełnianie terminów i unikanie odpowiedzialności, że jako usprawiedliwienie dla rezygnacji z publikacji wzmianek o pomocy/wsparciu Olgierdano stwierdził, iż Wójcik to 'też patostreamy', tak samo jak Nowak. To wywołało wojnę i słowne potyczki w internecie.
Według Olgierdano, miał on niedługo potem zorientować się, do jakiej kategorii osób należy Storch. Sam zdecydował, że nie chce mieć z nim żadnych powiązań, stąd jego adwokat przedłożył dla Bogumiła, by ten nie zawierał żadnych danych Wójcika w swoich artykułach.
Geneza Goke ścisny i kontuhe fulny
W okolicach połowy lipca 2025, Olgierdano przeanalizował wiadomości, które jeszcze w marcu 2025 wymieniał ze Storchem. Postanowił, że na swojej społeczności na Jutubie opublikuje z nich screeny i tym sposobem oczom widzów Uniwersum w podobnym czasie ukazały się cztery wpisy (nie zostały przedstawione na stronie z uwzględnieniem chronologii). Z jednego z nich wynikało, że Boguś miał zamiar przedstawić filmy NWASD oraz Ola na jakimś zebraniu wiejskim, tylko żeby nic nikomu nie mówić, bo inaczej Rudy storpeduje przedsięwzięcie. Rozwiń
Drugi wpis dotyczył wskazań Wójcika, że Boguś knuł z rodziną Nowaków za jego plecami podczas jego rozprawy. Nie przekazał mu wtedy informacji mogących być pomocnymi podczas procesu, bo wolał siedzieć cicho. Dopiero w marcu Storch zaczął „szpanować” na zasadzie „czego to on nie ma”. Rozwiń 
Trzeci wpis był o zapowiadanym filmie z rozmów z sąsiadami Kononowicza, który miał się pojawić na kanale Bogumiła na Wielkanoc 2025, ale nie pojawił się do tej pory. Rozwiń
A czwarty był tym, za pośrednictwem którego - poniekąd - do folkloru Uniwersum weszło w życie powiedzenie „goke ścisny i kontuhe fulny” (ten wpis był tak naprawdę pierwszym, opublikowanym przez Olgierdano na społeczności). Z wiadomości, jaką wystosował Storch i tak niewiele wynika, ale mimo to, trzeba się dobrze skupić, żeby móc ją odszyfrować. Powodem miał być kac Bogusia po parapetówce. Rozwiń
Widzom najbardziej rzucił się w oczy ostatni fragment wypowiedzi:
- Fom skonczylem.spie na materacu goke scisny i kontuhe fulny na nowaka :D
W sierpniu 2025 jeden z użytkowników wykopu odszyfrował „goke scisny” jako „gołe ściany” a „kontuhe fulny” jako „montuję filmy”.
Rozwiń
4 lipca 2025 roku Bogumił idzie w lajt, nazywając transmisję „Live Podcast. Podsumowanie”. Lajt trwał 3h 39 minut, podczas których Storch w większości rozprawiał się ze swoim głównym oponentem - Łukaszem Wójcikiem, porównując rzetelność i obiektywność informacji Olgierdano do putinowskiej telewizji - a jego zwolenników do starszych, nieświadomych ludzi „babuszek”. Ponadto wspomniał o dawnej współpracy z Wójcikiem i konsultowaniu z nim niemal każdej informacji, jaka mogłaby być przekazana do mainstreamu Uniwersum. Oskarżył Ola o „dokłamywanie” rzeczywistości, by brzmiała ona ciekawiej tzw. „dokręcanie bajery”. Według niego Wójcik liczy, że oglądają go niezbyt ogarnięci fani, którym może wkręcić każdy farmazon, bo nie będą oni do końca w stanie tego zweryfikować, a temat i tak będzie się niósł.
Storch odniósł się do zawiadomienia
Stonogi - na czas, w którym próbował na bieżąco informować społeczność Uniwersum o sprawie, pytał zawiadomienie
Zbyszka dwie białostockie prokuratury (wydzwaniał co 3-4 dni z pytaniem czy jakieś zawiadomienie wpłynęło). Niestety przez miesiąc otrzymywał od wspomnianych instytucji informację zwrotną, że nie, niczego nie wniesiono. Bogumił ostatecznie zdecydował się zrobić o tym materiał informujący, że
Stonoga nie wniósł żadnego zawiadomienia, zgodnie z informacjami, jakie były mu dotychczas przekazywane. Okazało się jednak, że zawiadomienie przyszło, ale informacja dotarła już po czasie, po materiale Storcha.
W związku z zarzutem o spiskowanie z Nowakami (i bycie z nimi w kontakcie, chęć spotkania z
Mariolą Nowak) - stwierdził, że jako dziennikarz - musiał się z nimi skontaktować, by popełnić rzetelny artykuł na ich temat. Zresztą, z
Olgierdano też się komunikował, jednak w tym wypadku nie jest to odbierane za „spiskowanie”, co go dziwi.
Wspomniał także o sianiu dezinformacji podczas domniemanej wymianie zamków na Szkolnej. Miał bowiem widzieć, że „coś się dzieje” wokół
Belwederu z policją i
MOPRem, więc zasugerował, że
Zielony niedługo pewnie nie będzie miał tam wstępu. Była to jednak tylko sugestia z prywatnych, błędnie wyciągniętych wniosków.
Stoch wyznał, że unikał pytania „co zrobił w sprawie Kononowicza”, bo nie chciał być jak
Wójcik z
ego-top i chwalić się swoimi dokonaniami. Na lajcie jednak postanowił zamknąć ten temat odpowiadając, że: jako pierwszy w Polsce opisał proceder
Mleczny Człowiek na Szkolnej. Jako drugi w Polsce (po Newsweeku) przedstawił w artykule dane osoby odpowiedzialnej za proceder - czyli
Sławomira Nowaka. Dzięki temu, że o tym napisał, mógł zostać pozwany przez
Sradka, który wówczas na rozprawie musiał opowiedzieć prawdę o sobie w obecności Storcha.
Ponownie stwierdził, że nie był Michałem Rachoniem, w tym głosem, który pojawiał się przy okazji
donejtów z afery rachowniowej.
Co do screenów z wiadomości dziwnej treści, które Storch wysyłał do Olgierdana, kiedy jeszcze mieli ze sobą współpracować w ramach porozumienia, stwierdził, że był na kacu i pisał je lewą ręką. Stąd wynikają błędy w stylu „fom skonczylem.spie na materacu goke scisny i kontuhe fulny na nowaka”.
Bogumił podczas transmisji próbował jeszcze wyjaśniać m.in. Milenę, moderatorkę i „prawą rękę” Olgierdano, niejakiego Szefito i Kawulę, wchodząc z nim w potyczki słowne. Nie są to jednak kwestie istotne dla Uniwersum, więc nie zostały uwzględnione w opisie.
Transmisja wzbudziła raczej negatywne emocje wśród widzów Uniwersum i - jednocześnie - niezbyt duże zainteresowanie. Storch nie odniósł się do wszystkich zarzutów, ignorując m.in. te, mówiące o jego braku rzetelności w wywiązywaniu się z obietnic reportaży, które miały pojawiać się na jego kanale. Należy wspomnieć, że lajt był retransmitowany przez Wójcika, który dodawał do niego na bieżąco własny komentarz.
Rozwiń
Dnia 13.08. na swoich socialach Bogumił oświadczył, że zaprzestaje angażowania się w tematy Szkolnej 17. Ma także nie zeznawać w sprawie tematu wykorzystywania Krzysztofa Kononowicza przez Nowaka. Swoją decyzję uzasadnił obawą o swoje życie.
Rozwiń
Dzień przed wspomnianym oświadczeniem, bo 12.08. Storch po raz pierwszy skontaktował się ze stroną poprzez adres mailowy @kononopedia.ru. Jego kontakt miał na celu poprawkę związaną z publikacją informacji o wyroku sądu ws. Nowaka, o którym Bogumił miał informować już wcześniej, choć na stronie widniała informacja wyłącznie z datą kwietniową 2025. Wzmianka została dodana do jego profilu.
Wykorzystując bezpośredni kontakt z Bogumiłem oraz z racji, że jego wiadomości były zbyt chaotyczne zadecydowaliśmy o zadaniu mu kilkunastu pytań o zainteresowanie tematem pedofilii, chcąc umożliwić odniesienie się do zarzutów i wytłumaczenie z nadmiernego zainteresowania tym czynem. Na drodze konwersacji lista początkowych pytań
została przekazana 13.08., kilka godzin po publikacji oświadczenia, w którym Storch zdecydował się odciąć od Szkolnej. Zależało nam na tym, by jego odpowiedź była konkretna i nie opierała się m.in. o argumenty ad personam - ataki na przeciwników, ich motywacje, zachowanie, o argumenty braku pozwu („gdyby to było nieprawdziwe, to by mnie pozwali”), skoro brak pozwu nie dowodzi prawdy, a jedynie braku działań prawnych z różnych możliwych przyczyn. Dotychczas wypowiedzi Storcha bardziej próbowały zbudować narrację o prześladowaniu i przedstawić go jako ofiarę manipulacji niż przedstawić klarowne, weryfikowalne fakty. Brakowało im spójnego wyjaśnienia, dlaczego temat pedofilii był przez niego tak często poruszany w przeszłości, zwłaszcza zanim pojawiły się rzekome prowokacje. Niestety nie otrzymaliśmy odpowiedzi, która odnosiłaby się w sposób konkretny na żadne z tych pytań. Bogumił stwierdził
, że się boi i to pierdoli. Nie podważając niczyjego strachu, w dalszym ciągu będziemy oczekiwać konkretnego odniesienia do przedstawionych pytań. Jedyną próbą była późniejsza wiadomość o następującej treści: Rozwiń „To jest wszystko przesadzone zauważ że screenów z aluzjami do pdf z Twittera masz chyba z 6 a pamiętaj że obejmują one okres przynajmniej pięciu lat bo od tego czasu mam Twittera jak nie więcej. Na przykład ten koleś jakiś anonimowy profil pisał mi prywatne wiadomości tam wyzywał mi od pedofilów No to mu odpisałem tylko że mu nie odpisałem w nerwach w prywatnej wiadomości tylko na publicznym i w sumie nie uważam żebym nazwanie kogoś PDFa można utożsamiać z byciem pdf-em bo to tak nie działa. Na tej samej zasadzie kawule i Wójcik ciągle nazywają mnie pdf-em i ciągle o tym mówią i ciągle mówią o moich dzieciach i można by to zmanipulować że mają do tego ciągoty jakieś. Szef i to już ci pokazałem na czym to mniej więcej opieram co do chica Kiri też ci już wyjaśniłem i w sumie nikogo więcej te sugestie nie dotyczyły przecież. Przypominam że zaczerlany band napisał coś o podziałaniu kluczem do kół w kontekście dzieci i rodziny na co też przecież masz screena już wcześniej śmigał na moich filmach nie tylko na moich.
- pisownia oryginalna.
Bogumił Storch uznał, że można opublikować jego dotychczasowy statement (przesłany na @kononopedia.ru).
Pisownia oryginalna „Oczywiście że jestem w stanie (przyp.red.: odnieść się do zarzutów o zainteresowanie tematem pedofilii). Tak naprawdę jeśli chodzi o uniwersum chodzi o dwie osoby czyli agresywnego starkera autora gry w klarny przehito oraz o trolla internetowego i jak się potem okazało stalkera chica kiwi. Co do tego pierwszego czyli szefita. Od początku 2024 r roku aż do kwietnia 2025 roku osobnik ten kierował do mnie oprócz grusz w wyzwizgi pomówień także treści opisujące i tutaj użyję eufemizmu ze względu na ich drastyczność czynność seksualną dorosłego mężczyzny z moją córką a przypominam że w tym czasie moja córka miała mniej więcej niż siedem lat. Dysponuje oczywiście screenami takich treści i przekazałem je tyskiej i policji. Nie upubliczniam takich rzeczy ponieważ nie chciałbym żeby treści uderzające bezpośrednio w moje dziecko funkcjonowały sferze publicznej Nie po to zgłaszałem takie wpisy albo filmy szef i to żeby je powielać . Jako że to uniwersum jest siedliskiem nie tylko stalkerów ale też rozmaitych trolli sam padłem ofiarą jednego z takich trolli który strollował mnie postacią szeffito i to przez niego początkowo myliłem tą postać z osobą figurującą w krajowym rejestrze. Minikało to z oczywistego faktu że nie miałem wtedy jeszcze świadomości jak funkcjonuje tu uniwersum właśnie w kontekście podszywania się trollowania itd itp i sam padłem ofiarą takiego trollingu. To nie zmienia jednak faktu że uważam że treści jak jeszcze fito kierował do mnie opisujące stosunek seksualny mężczyzny z moim dzieckiem w dość istotnych detalach, był niczym więcej jak treściami PDF i dokładnie tak zeznałem w kwietniu na komendzie w Tychach. Załączając Do tego oczywiście odpowiedni materiał dowodowy. Co to drugiego osobnika tutaj również padłem ofiarą trolli albo też prowokacji samego chica kili. W tamtym czasie otrzymywałem po prostu wiele maili od różnych ludzi którzy albo podpisywali się jak on albo pisali No dokładnie w jego stylu A jak dobrze wiesz jego styl działania na wykopie jest specyficzny i trudny do podrobienia i być może mogą się tutaj pomylić. I być może tutaj popełniłem błąd natomiast nie jestem pewny czy go popełniłem po prostu tożsamość tej osoby czyli chica Kiri nie jest mi znana. Miałem kilka hipotez ale one się niestety nie potwierdziły albo jeśli nawet znam to tożsamość to nie jestem w stanie jej udowodnić. To wszystko w temacie uniwersum i PDF. Co do wpisów z Twittera jak sam zauważysz są one pozbierane z wielu lat trzech czterech lat do tyłu i są całkowicie wyjęte z kontekstu co możesz sprawdzić zapoznając się jakby z całością wpisów i odnoszą się do treści które były zamieszczone przez innych użytkowników Twittera w tamtym czasie. Prosty przykład Wójcik kilka dni temu na live podał że pdf-em nazwałem Patryka Michalskiego dziennikarza wirtualnej Polski sprawdziłem to sobie dokładnie i chodziło o anonimowego rosyjskiego trolla z którym wielokrotnie toczyłem różne potyczki i który wielokrotnie rzucał jakieś chamskie teksty w stylu PDF i ja się do tego odniosłem. Mówiąc krócej ja nie odnosiłem się do wpisu Patryka Michalskiego który napisał tekst o tym że rosyjskie trolle sfałszowały zdjęcie znanej dziennikarskiej ze szpiegiem tylko do samego ruskiego trolla i jego wpisu. Co dokładnie widać na screenach które kawula i Wójcik wrzucają w tym temacie. Czyli jasnym jest dla mnie że to nie jest ich pomyłka tylko celowo manipulują i kłamią w tej sprawie. Jak dobrze się wczytać w całość moich wypowiedzi w owym czasie na Twitterze te wpisy są są albo sarkastyczne albo są odpowiedziami na ataki twitterowych trolli co wynika z kontekstu. Teraz najistotniejsze gdybym kiedykolwiek pomówił jakąkolwiek osobę o tak poważne przestępstwo a wszystko to robię pod nazwiskiem bo nie jestem osobą anonimową to te osoby mogłyby mnie i nadal mogą nie za to pozwać Jak dobrze wiesz szefito to którego nie tylko nazywałem pdf ale nadal utrzymuję że takie treści ten człowiek publikował znaczy treści o charakterze PDF głównie w moją stronę. Stąd nazywanie go przeze mnie w takie a nie inny sposób uważam że osoba która przedstawia dokładne opisy w stosunku dorosłego mężczyzny z dzieckiem jest osobą publikującą treści o charakterze PDF jeśli szef i to się z tym nie zgadza może mnie poznać tak samo jak wszyscy użytkownicy Twittera w owym czasie. Ścigakir jest sprawa zupełnie inna bo nie jestem pewny czy odnosiłem się w ogóle do tego gościa który teraz się udziela na wykopie. Będę związany jest z tym co pisano do mnie na przykład na maile czy na priv w social mediach, dostawałem dziwne używając eufemizmu i podejrzane treści od kogoś kto się być może zaciekali podawał albo nim był wtedy byłem pewny że to on dziś już nie mam takiej pewności bo wiem że każdy tutaj trolluje każdego. Nie wiem czy zauważyłeś ale nawet na YouTube jest konto które podszywa się pode mnie z moją grafiką. Jako człowiek w pewnym słusznym wieku nieżyjący 24 na dobę internetem po prostu nie wiedziałem jaka jest skala tego zjawiska i dlatego wtedy dałem się na to nabrać. Powiedz krótko jeśli zarzucałem bycie pdf-em chica Kiri to niekoniecznie tym z wykopu a raczej tym który do mnie pisał. Dyktuję tego maila głosowo więc mogą się pojawić literówki gdyż nie mam obecnie możliwości korzystania raczej z klawiatury także sorry za błędy. Ważna informacja te moje wieśnia które tutaj przedstawiłem są doskonale wszystkie znane w tym wójcikowi. Uważam że celowo gra tym tematem bo temat PDF po prostu generuje negatywne emocje a chodzi mu o to żeby negatywne emocje były skierowane wobec osób które na przykład są krytyczne wobec jego działalności A jak dobrze wiesz dość często niektóre jego działania krytykowałem ale też nigdy nie pomijałem i jego zasług jeśli chodzi o sprawę Nowaka i kononowicza. Jest jeszcze trzeci zarzut co do zainteresowania tematem PDF. Jak znajdziesz zapewne przeszukując archiwa gazety krakowskiej internetowo oczywiście robiłem już wywiady między innymi z księdzem pedofilem zrobiłem kilka dużych reportaży takich na kilka stron do gazety krakowskiej o ecpu i innych tego typu grupach więc mam jakąś tam wiedzę o pedofilach i tak jestem zainteresowany tym tematem na takiej zasadzie jak tematem PDF zainteresowany jest każdy inny dziennikarz policjant czy sędzia. Mówiąc w skrócie zainteresowanie tematem PDF nie jest jednoznaczne z byciem PDF. Znaczy z byciem PDF jest opisywanie stosunku seksualnego dorosłego mężczyzny z kilkuletnim dzieckiem mówiąc wprost moją córką. Jeszcze raz powtarzam nie będę dowodów na takie wpisy szef i to pokazywał publicznie ponieważ uderzają one i we mnie i w moje dziecko nie chce żeby te treści były powielane i na przykład za sprawą takiego kawuli trafiały do mojej rodziny czy do szkoły mojego dziecka. No i tak na logikę gdybym rzeczywiście był pedofilem albo dokonał na przykład teraz jakich czynów pedofilskich to myślisz że zwyczajnie chodziłbym sobie po wolności nie miałbym żadnych zarzutów nie byłoby żadnego śledztwa? To jest granie Wójcika na emocjach pomówieniach manipulacjach no i też zwykłym kłamstwie czasami. Zdajesz sobie chyba sprawę że nie jest to ani pierwsza ani ostatni raz w wykonaniu tych ludzi No oni tak działają i to mi się często nie podobało i to krytykowałem dlatego dziś Wójcik z kawulą piszą że powinni mi zabrać dzieci i tak dalej i tak dalej. Takich pomówień jest mnóstwo major bombas na swoim kanale czy idę na turowski na społeczności napisał że wszystkie zarzuty wobec mnie czyli jak rozumiem również tę PDF potwierdził w rozmowie z moją byłą żoną mam na to screeny. Jak się domyślasz nie jest to prawda gościu kłamał i to w takiej sprawie co jest uważam totalnym skurwysyństwem moja była żona jest w ogóle oburzona jego zachowaniem zachowaniem kawuli i zachowaniem Wójcika . Moim zdaniem też słaby w ogóle mieszanie dzieci w jakiekolwiek konflikty. I powtarzam cały czas jestem otwarty na konfrontację szef i to w sądzie i udowodnienie mu że publikował treści PDF . Z jakiegoś powodu szefito nie broni swojego dobrego imienia i nie zgłosił nikomu że czuję się pomówiony a przecież może po prostu iść na komisariat i to zgłosić i wykorzystać tą sytuację żeby wyciągnąć ode mnie konsekwencje jeśli rzeczywiście go pomówiłem nie stało się to do tej pory i coś mam wrażenie że nigdy się nie stanie ponieważ on wie że to prawda. Taka ciekawostka w filmiku który ostatnio dodałem na swoim Facebooku i jest jeden malutki fragment jak szef i to opisuje ruchanie mojej córki. To jeden z takich małych przykładów więcej po prostu nie jestem w stanie pokazać ludziom bo to jest obrzydliwe i zwyczajnie szkodzi mojemu dziecku ktoś mu może kiedyś to pokazać może to nawet się stać już teraz jak dobrze wiesz dzieciaki w podstawówkach również mają dostęp do YouTube czy innych mediów społecznościowych. Dlatego też wolę uchodzić za farmazona chociaż mówią prawdę niż skrzywdzić własne dziecko. Przykre jest to że Wójcik kawula i przydupasy wykorzystują takie rzeczy tylko po to żeby rozgrywać jakieś swoje prywatne wojenki uciszyć krytykę. Być może moja krytyka jest niesłuszna ale to nie znaczy że można jako kontrargument używać dzieci i to w kontekście tego że je molestuję a w zasadzie kawula który ogłasza publicznie na wykopie że zawiadomi MOPS o mojej rzekomej pedofili i skłonnościach pedofilskich albo Wójcik który się w ogóle nie hamuje i totalnie się odkleił, bo chyba poczuł się kompletnie bezkarny i wydaje mu się że jest jakimś zastępcą prokuratora i może dopuścić się każdego świństwa. Zauważ dopóki byłem jechany za realne lub do mnie realne farmazony nie reagowałem zareagowałem dopiero gdy zaczęto przypierdalać się do mojej rodziny. Szczerze mówiąc gdyby nie szef i to I gdyby nie wmieszano to to moich dzieci matki moich dzieci jej matki i tak dalej i tak dalej a ostatnio nawet każdego z moich znajomych czy przyjaciół czy nawet mojej rodziny którzy lajkują mi wpisy na Facebooku do których kabula wypisuje ich nenka to moja aktywność w temacie szkolnej skończyłaby się gdzieś w w kwietniu kiedy to prokuratura białostocka szkoła śledztwo w sprawie Nowaka i kononowicza. Tak przy okazji większość filmów który był zapowiadane nie powstała nie powstała głównie z tego powodu że śledztwo już zostało podjęte więc nagłośnienie tematu przestało mieć sens bo zajął się tym prokurator i w tym momencie nie ma sensu powtarzać ludziom spoza uniwersum rzeczy które które i tak już zna prokurator bo jest na albo powtarzają inni twórcy. drugim powodem jest oczywiście masowe zgłaszanie wszystkiego co opublikuje przez ludzi Nowaka typu Milena M. czyli jego moderatorka która zgłasza mi nawet filmy tylko i wyłącznie o nowaku i na przykład jego niepłaceniu podatków z biznesu na kononowiczu co zresztą dzięki moim i moich prawników to znaczy prawników Polska press udało się udowodnić w sądzie w Bielsku. Nie chce mi się odwoływać od każdego zgłoszenia takich trolli dlatego po prostu dałem sobie spokój z większością publikacji na temat szkolnej szkoda czasu i nerwów po prostu skoro temat jest dostarczony do prokuratora jest pięciu czy sześciu zawiadamiających i prokurator zajmie się telepie niż jakiekolwiek dziennikarz w Polsce. Z tego samego powodu rozmowy z ludźmi z ulicy szkolnej z mieszkańcami i z mieszkańcami krzyżowej zostały mocno ocenzurowane. Już po ich nagraniu ci ludzie do mnie się odzywali i zwyczajnie się zaczęli obawiać że będą hejtowani z talkowani przez różne gnoje z tego uniwersum. i na marginesie moderatorka Nowaka stwierdziła że w domu po kargula po kargulu mieszkają jacyś Ukraińcy to jest fake news jak patrzysz na domek na szkolnej to po lewej jest dom kargula To jest gościu między 45 lat tak na oko mieszka tam między innymi z żoną a po prawej jest dom tego drugiego sąsiada który ma podwyższy od mego. Z jednym i z drugim rozmawiałem i głosy jednego z nich słychać na skróconej wersji wywiadów z sąsiadami. Mówiąc w skrócie wszystko nagrałem natomiast ze względu na bezpieczeństwo moich rozmówców i ich prośby zdecydował się nie publikować tych wypowiedzi których autorzy się na to nie godzi już pomijam że byłoby to niezgodne i z prawem i i w ogóle z etyką i taką ogólnoludką przyzwoitością. Po raz kolejny wolałbym być w porządku i zostać uznany za farmazona niż na razie na nieprzyjemności ludzi którzy zdecydowali się ze mną rozmawiać. A przypominam nikt poza mną z sąsiadami kononowicza i z realnym proboszczem proboszczem z krzyżowej który przecież Nowaka znamy od dziecka i zweryfikowała jego farmazony o katolickości o byciu dobrym człowiekiem i który pojechał po nim jak po mopru nie rozmawiał. Tobie nie powiedzieć udało się to tylko mnie. Proboszczowi powiedziałem że jestem dziennikarzem że pisałem nowaku że miałem z nim proces przedstawiłem się bo zawsze tak robię z każdym rozmówcą. Jak często Wójcik powtarza na lajtach według niego ten proboszcz to jest jakiś opłacony menel tymczasem w moim filmie o nowaku i wywiadach z sąsiadami pada nawet nazwiska tego księdza. I w zasadzie mógłbym się tego nosić do każdego pomówienia każdego fejka i każdego farmazonu Ale to nie ma sensu. Czasem odnoszę wrażenie że każda dyskusja z takimi fanatykami jak ta grupka skupiona wokół Wójcika skończy się tak że każdy mój argument nawet najbardziej zasadny będzie odparty mocnym argumentem” a nie zesraj się Bogutek ha ha ha masz głupi krzywy ryj i jesteś gejem”. Nie da się merytorycznie rozmawiać z trollami dlatego wygląda to tak jak mi się nie bronił a ja po prostu nie chcę się bawić w syzyfa. W ogóle zauważyłem taką zależność że dużo ludzi boi się po prostu Wójcika i teh jego ekipy i dostaję maile na przykład od lubiany kanał okoloszkolnych że proszę mnie o umieszczenie moich filmów na swoich kanałach i zazwyczaj nie mam z tym problemu oni też zwracają uwagę że boją się stanąć po mojej stronie bo nie chcą sami stać się ofiarami hejtu. Znakomitym przykładem zakłamania tych ludzi jest to że mój film o milence Milenka zgłasza na moim kanale jako naruszenie dóbr osobistych A jeśli pokazują się na kanale denaturowskiego czyli major bombas to wręcz go propsuje. Twórcy tych kanałów powoli widzą takie akcje że nie da się ukryć przypominają czasy gdy Nowak w szale zgłaszał wszystkie wartościowe kanały o szkolnej albo po prostu takie które by były nieszkodliwe społecznie. Listy właśnie powodów większość planowanych przeze mnie publikacji o szkolnej została zarzucona. Nie chcę się przerzucać gównem z tego typu trollami jak moderatorka Wójcika. Jeszcze raz przepraszam za możliwe literówki przejęzyczenia nie jestem w stanie obecnie dotykać klawiatury telefonu więc tylko głosowe dyktowanie które jest narażone na błędy. Pozdrawiam„ .
Ponadto później stwierdził:
(…) Uważam że żadne tłumaczenie się społeczności nie ma sensu? Skoro już mieszamy w to rodziny to popatrz na film Wójcika na którym nie ma żadnego dowodu oprócz tego że zadzwonił na podane strony urzędu numer służbowy i zadzwonię do urzędniczki Małgorzaty targosz-storch nie ma żadnego potwierdzenia że moja była żona cokolwiek złego na mnie powiedziała. Co więcej mojej screeny które rzuciłem na społeczność
wręcz przeczą temu że mogłoby cokolwiek złego nam nie powiedzieć i pokazują też jej stosunek do Wójcika kavoli i reszty. A mimo to nikt merytorycznie się do tego nie odnosi niech się na ten temat nie zająknął jedyne co się dowiedziałem że to fake newsy w paincie
wkleiłem. Ręce mi opadły i stwierdziłem że to już nie ma po prostu sensu. Przykro mi ale jeśli będą rzeczywiście zarzuty przeciwko nowakowi to są duże szanse że przynajmniej jedna albo druga strona Powała mi na świadka a ja odmówię zeznań bo ja już nie chcę się narazić jednej albo drugiej stronie bo to nie chodzi tylko o mnie jakoś dobrze zauważyłeś mam po prostu dość. -
pisownia oryginalna
Jako, że Milena została wywołana przez Bogumiła do tablicy w związku z tym, że wspomniał ją w jednej ze swoich wiadomości, odniosła się do tych treści w następujący sposób:
Przeczytałam właśnie oświadczenie Storcha na Waszej stronie. On kłamie! Fragment tej wypowiedzi do której się odniosę załączam w screenie. A teraz wyjaśnię. Nigdy w życiu nie zgłosiłam Storcha filmiku w którym mnie wyzywał. Na yt nie ma nawet czegoś takiego jak „zgłoszenie dóbr osobistych”. Ten filmik nie kompromitował mnie tylko jego i to ON go usunął ze swojego kanału! Major Bombas go wstawiał i Storch mu go zgłaszał za prawa autorskie! Storch sobie ubzdurał, że wszystko co usuwa sam ja mu zgłaszam. Wczoraj stwierdził, że usunęłam mu również ostatniego jego lajta z kanału (ss z jego wpisem dołączam), to jest bzdura! Ja zablokowałam mu tego lajta na Polskę o czym poinformowałam na wykopie (ss w załączniku), ale tylko to! Ten lajt do wczoraj wisiał na kanale Storcha. Po tym jak się dowiedział, że Łukasz rozmawiał z jego byłą żoną to sam tego lajta ukrył. Tutaj link do niego: http://www.youtube.com/watch?v=_e1vvsCWkB0, a także screeny z mojego zgłoszenia. Link w zgłoszeniu lajta zablokowanego na Polskę to link do lajta ukrytego wczoraj przez Storcha, który twierdził, że ja mu go zgłosiłam i dlatego został usunięty przez yt. Perfidne kłamstwa. Ja zgłaszałam mu posty w których były wulgaryzmy, przyznaję. Zawsze się przyznaje jak coś zgłoszę, ale ten kłamca wymyśla i wszystkie usunięte rzeczy ze swojego kanału przypisuje mi: „Moderatorka Łukasza mi zgłosiła”.
W takich prostych, wydawało by się nic nie znaczących sprawach potrafi tak kłamać.
W załączniku również screen z kanału „Major Bombas” na którym jest zgłoszenie przez Storcha właśnie tego filmiku na którym mnie wyzywał, a o którym twierdzi, że ja mu go zgłaszałam. Nawet na logikę Panowie, gdybym mu go zgłosiła to raczej on by nie mógł go zgłaszać za prawa autorskie „Majorowi Bombas” bo by ten film został usunięty i nie miałby jak udowodnić przy zgłoszeniu, że on posiada do niego prawa autorskie. Prawda? Filmik po prostu ukrył tak jak wczoraj ostatniego swojego lajta. Podły kłamca.
(…) Ja teraz jeszcze raz czytam ten bełkot Storcha do Was i aż usiadłam (załączam screena).
Panowie Ja w życiu nie byłam moderatorką Nowaka! Nigdy nie zgłosiłam Storchowi żadnego filmu związanego z Nowakiem. To już wiecie z poprzednich email co zgłosiłam. Ja jestem Milena M. i jestem moderatorką Łukasza. Jezu jaki ten typ jest zakłamany, no wszystko mi opadło. Nawet mnie pomówił o bycie moderatorką Nowaka i kontaktami z nim. Ja pierdole…
Screeny przesłane przez Milenę
19.08.2025 - Choć Bogumił odciął się od tematu Krzysztofa Kononowicza, nie zabrania mu to jednak pisania komentarzy w stronę skonfliktowanych z nim oponentów. Tego dnia na karcie społeczności widzowie przez jakiś czas mogli ujrzeć wpis Bogumiła odnośnie Wójcika. Treść niedługo potem została usunięta. Rozwiń
. Post pojawił się też na Facebooku. Rozwiń
Rozwiń
 |
| Zaczęło się od tego wpisu na Jutubie |
26 sierpnia w godzinach porannych Storch opublikował powyższy zwiastun nadchodzących wydarzeń, których nikt się nie spodziewał. To znaczy - nikt nie przewidział, że w ostatki post-Uniwersum wedrze się jeszcze coś, co przebije „kontuhe fulny” i „goke ścisny”.
Niedługo po publikacji wpisu z linkiem do kwiczącej świni, którego screen znajduje się powyżej, ukazał się drugi
, zmieniający oblicze Storcha i nadający mu nowy pseudonim. Był to post przedstawiający coś na kształt korespondencji między Bogusiem a Łukaszem, który miał być „kwitem” i z pozoru wyglądał nawet normalnie. Problem w tym, że screen z wiadomości od Wójcika - choć częściowo prawdziwy - musiał w całości zostać przepuszczony przez obróbkę sztucznej inteligencji, bo inaczej nie da się wytłumaczyć tego, co zaszło na poniższym screenie \/
|
| Co tu poszło nie tak? |
-
Olgierdano? - w drugim, doklejonym fragmencie wiadomości to już jest
Olgierdanc,
OlgierdancTV,
data obu wiadomości wskazuje na niedaleką przyszłość, czyli 28 sierpnia 2025 (wówczas był 26 sierpnia),
oryginalne dopiski klienta poczty wp zostały zastąpione bliźniaczo podobnymi, ale bez polskich znaków, albo z błędami. Patrz: „Bezpieczenstwo” oraz „Więcej jnformacji”,
części z liter nie da się nawet tutaj przepisać, ponieważ nie istnieją (Patrz na treść wiadomości ze screena),
ponadto, charakterystyczny, lekko żółty film na zrzucie ekranu sugeruje, że AI mogła wziąć go w obroty.
Wójcik na swoim kanale potwierdził niejako częściową prawdziwość maili, które wyglądały jednak nieco inaczej (były w pełni czytelne). Rozwiń 
Społeczność podłapała nietypowy mail Bogusia i nadała mu nowy przydomek - Losgumit.
Niedługo później sam Losgumit stwierdził, że ”nadchodzi Rambo
„, próbując przy okazji przekazać widzom, że Olo ich okłamuje:
(…) Dziś napisał do mnie hejterskie mejle i kłamie, że to nie on i że je sfałszowałem, bo nie zgadza się data. (…) Tymczasem autor maila mógł w swoim programie pocztowym zmienić systemową datę komputera lub ręcznie spreparować nagłówek „Date”. Wirtualna Polska pokazuje wtedy tę „fałszywą” datę jako główną, chociaż rzeczywista data odbioru jest w nagłówkach Received i jest nie do podrobienia, o czym tępy agresor bez szkoły zapewne nie wiedział. (…) -
Storch na społeczności
Jutuby
Poza tymi wpisami pojawiło się jeszcze kilka innych, wraz z zaproszeniem po więcej, ale to już u Storcha na Facebooku.
27 sierpnia Bogumił poprosił Kononopedię o kontakt - a przecież ma do nas kontakt. Można pisać, nie trzeba się prosić, nie trzeba krępować. [email protected], albo telegram. Zapraszamy wszystkich bez wyjątku.
Rozwiń
1 września 2025 Bogumił Storch zdecydował się przemówić do społeczności na prawie-godzinnym lajcie wieczornym. Zapowiedział swoje nadchodzące oświadczenie, które ma być „mocne” i ukazać się w tym miesiącu. Wyznał też, że przygotował „coś” na wypadek gdyby został „zabity”.
Niedługo po lajtcie Bogumiła, na kanale Olgierdano został opublikowany zapis rozmowy z byłą żoną Storcha.
Rozwiń
Na filmie z 19 września Bogumił Storch po raz pierwszy od dawna ukazał swoją twarz. Zadeklarował, że chciałby zająć się tymi, którzy na krzywdzie Kononowicza, pod płaszczykiem wybawców i zbawicieli społeczeństwa, robią rzeczy nie tylko złe i obrzydliwe, ale i niebezpieczne (mając na myśli m.in. Olgierdano). Przy okazji poinformował, że za nim (na ścianie) wisiał kiedyś obraz z nim i jego dziećmi, jednak zdecydował się go zdjąć w obawie o bezpieczeństwo swoich dzieci. Podziękował także za wpłaty od wspierających. Potrzebuje bowiem dosłownie kilku dni, aby jego prawnicy mogli skonsultować pierwszą część z serii filmów, które ma zamiar wkrótce opublikować.
Rozwiń
Zapowiedziana, pierwsza część filmów z krótkiej serii „Jazda Z” dnia 22 września trafiła na kanał Bogumiła Storcha. Film pokrótce dotyczył oskarżeń wysuwanych przez Storcha wobec Wójcika, który to według niego - dopuszcza się kłamstw i pomówień, w szczególności tych dotyczących rzekomych powiązań korupcyjnych związanych z zatrudnieniem Bogumiła w Polsce Press (do czego miała przyczynić się cyt.: „żonka z PiSu”). W ostatniej części materiału Storch zaapelował do innych dziennikarzy, aby ci z ostrożnością podchodzili do kontaktów z Łukaszem, bo jest on niewiarygodny i skłonny do publicznego pomawiania osób i instytucji .
Odcinek został usunięty kilka dni później.
24 września Storch opublikował drugi odcinek krótkiej serii „Jazda Z”, który - tak samo jak pierwszy - nie spotkał się z pozytywnym odzewem społeczności, ale nie został jeszcze usunięty. Śledztwo w sprawie #kononowicz Raport z 24.09.2025.
Rozwiń
Paweł z Warszawy, podczas swojej transmisji, skontaktował się z Bogumiłem celem zadania mu kilku pytań. Między innymi: poprzez swoją obecność w Uniwersum co miał do zaoferowania ludziom, co mogłyby pomóc w sprawie. Okazało się, że niewiele, choć Storch zapewnił, że jego celem było poinformowanie szerszej publiczności o tym w jaki sposób był traktowany Kononowicz. Poruszono temat konta na wykopie @bezpravkano, do którego Storch się nie przyznał stwierdzając, że profil stanowi jedynie efekt czyjegoś trollingu a także, że dawniej sam zgłaszał niektóre wpisy tego konta do moderacji wykopu. Wpisy pojawiające się wówczas z domniemanego konta Bogutka miały sięgać wyłącznie dostępnych już wcześniej informacji, opublikowanych przez Storcha m.in. na Facebook czy x.com a nie być jego rzekomą inicjatywą jako właściciela @bezpravkano. Nie chciał jednak pokazać innym dowodów na to, że faktycznie raportował konto za naruszanie prywatności, bo uznał, że mu to wisi a całą niepochlebną narrację i tak prowadzi Kawula oraz Wójcik. Na pytanie czy kontaktował się z dziennikarzami śledzącymi sprawę Kononowicza odpowiedział, że tak (cały czas). Chciał tym sposobem przekazać jakieś dodatkowe informacje nt. Kononowicza i podobno nie było potrzeby, aby podważać wiarygodność sygnalistów (czytaj: Łukasza Wójcika), bo to „z drugiej strony” miał otrzymywać informacje, że przy sprawie kręcą się „jacyś dziwni ludzie”.
O zgody dt. możliwości wykorzystania wizerunku Suchodolskiego do swoich artykułów w Gazecie Krakowskiej Bogumił miał pytać Sławomira Nowaka, bo z Majorem nie dało się dogadać. Pytania związane z konfliktem z Olgierdano były zbywane w znany już sposób: „nie mogę się wypowiadać w tej sprawie w związku z toczącym się w Tychach postępowaniem”. Ogólnie z rozmowy wynikało, że Storchowi nie zależy na szacunku wykopu i nie będzie publikował rzekomych dowodów na swoją prawdomówność. Dyskusja z prostakami z sekty nie ma sensu a od dociekania sprawiedliwości są - według niego - wyłącznie sądy.
Rozwiń
Bogumił na Jutubie zaczął publikować filmy z serii „Endgame”, które miały - jak wskazuje nazwa - kończyć w jakiś sposób grę (lub „karierę internetową” - jak zwał, tak zwał) osób nieprzychylnych Bogumiłowi. Jeśli ktoś chciałby się z nimi zapoznać, powinien udać się na kanał Bogumił Storch Media.
Najnowszy film z tej serii „Patostreamy. Endgame 3 - BEZKARNOŚĆ ?” to w dużej mierze 10-minutowy zlepek konwersacji Storcha z ChatemGPT.
Rozwiń
Rozwiń
Na początku listopada 2025, użytkownicy wykop.pl zaczęli otrzymywać powiadomienia od moderacji, że treści, które zamieścili na portalu - zostały usunięte z powodu różnych naruszeń. Bogumił dokopuje się postów, w których o nim wspominano, nawet sprzed kilku lat.
Co ciekawe, w okolicach ostatniego dnia listopada 2025, użytkownicy #kononowicz na wykopie zaczęli zauważać, że Storch zgłasza nawet posty z głosówkami, na których jego głos ma nie być jego głosem.
Rozwiń
5 listopada 2025 Storch poszedł w półgodzinny lajt, na którym obwieścił, że - ku swojemu zdziwieniu - osoby ze stronnictwa antylateksowego podjęły z nim próbę kontaktu. Z racji, że we wspomnianej frakcji zaczęły pojawiać się pewne rozłamy i wewnętrzne konflikty, podejrzanymi stali się: użytkownik wykopu @Antylateksowy oraz Stanisław Kuchtyk.
Rozwiń
Bogumił oznajmił (po niezidentyfikowanych problemach z mikrofonem), że ma do czynienia z internetowymi gangusami, którym wydaje się, że będą straszyli ludzi. Pił do ”łukaszowych tekstów typu: 'my nie tykamy rodzin'„, co miało być mitem do obalenia oraz kłamstwem i waleniem widzów po rogach na temat tego, jakoby Bogumił rzekomo stał pod bankomatem i czekał na bliczka, mieszkał u rodziców na strychu oraz, że rzuciła go dziewczyna. Nazwał Olgierdano niepracującym, utrzymywanym przez widzów farmazoniarzem, któremu zdecydował się przedstawić swoją narzeczoną podczas trwającej transmisji. Ocenił, że był to historyczny moment, ponieważ pierwszy raz w Uniwersum widzowie mieli do czynienia z osobą będącą zupełnie z zewnątrz, a jednak pojawiającą się przez ataki bandy stalkerów. Jego towarzyszka - Asia - była przesłuchiwana w związku z trwającym postępowaniem w Tychach, rozpoczątym przez zawiadomienie Bogumiła już kilka miesięcy temu. Początkowe wypowiedzi pary odnosiły się do tego screena
, opublikowanego niegdyś przez Olgierdano na społeczności yt.
Padły oskarżenia o stalkowanie i nękanie Joanny przez Wójcika, Kawulę i Madej, po czym głos zabrała narzeczona Storcha. Asia zaprzeczyła, jakoby była upośledzona - w nawiązaniu do czatu z lajta - i opowiedziała pokrótce swoją historię. Jakiś czas temu nieznane jej 3 osoby znalazły ją na Facebooku i próbowały ją przekonać, że Storch jest pedofilem. Zaczęto ją straszyć i wymyślać dziwne rzeczy, w które ludzie wierzą. Straszono ją, że do jej pracy (fundacji, w której pracuje jako psycholog) zostanie wysłane zawiadomienie, że spotyka się z pedofilem co spowodowało, że zaczęła się bać, bo ma bardzo znaczącą pracę. Joanna nie chciała, żeby działo się z nią to samo, co z byłą żoną Storcha - Małgorzatą, mając na myśli publikacje rozmów między Gosią a Mileną. Nawet policjant, którzy miał podobno słyszeć te nagrania stwierdził, że Małgorzata została tam zmanipulowana.
Była również mowa ponownie - o wypisującym na messangerze Kawuli, którzy w wiadomościach do Joanny wspominał o tym, że Storch jest zwyrolem i pedofilem, na co para zaprzeczyła. Z dziećmi Bogusia mają dobry kontakt i jeżdżą sobie na wspólne wycieczki.
Joanna potwierdziła, że ma konto na wykopie, ale - zgodnie z tym co powiedziała - założyła je po to, żeby widzieć „co tam piszą”, w obawie, że napiszą do jej fundacji. Ma nie udzielać się na tagu.
W nawiązaniu do czatu narzeczona Bogusia zastanawiała się dlaczego widzowie tak bardzo chcą zadbać, żeby wyrzucili ją z fundacji, dlaczego krytykują jej dłoń (że jest stara), że pije alkohol oraz nazywają babciożoną - co ona im takiego zrobiła. Storch zaczął interweniować i odwrócił czat , żeby nie triggerować swojej partnerki komentarzami pod jej adresem. Oczywiście ostrzegał ją, że widzowie mogą pisać takie rzeczy, ale kobietę to - mimo wszystko - w jakiś sposób dotknęło, co dało się usłyszeć podczas transmisji w jej głosie.
Storch zapowiedział, że mniej-więcej za rok o tej samej porze Joanna będzie już jego żoną, przy okazji pytając jej czy on się nią zasłania, na co otrzymał odpowiedź przeczącą. Sam Bogumił zaprzeczył też, żeby mieszkali na strychu, wspominając coś o Zagłębiu Śląsko-Dąbrowskim.
Para wspomniała oskarżeniach kierowanych przez Wójcika i Milenę w stronę Bogusia, że jego rodzina to jego ofiary, którymi też się zasłania. Joanna potwierdziła, że faktycznie rodzice jej narzeczonego są ofiarami, ale ludzi z internetu.
Podsumowując, Storch wyjaśnił, że „poszedł do sądu”, żeby pozyskać dla osób nękających jego bliskich sądowy zakaz zbliżania się do ich ofiar oraz zakaz działalności w internecie. Co jakiś czas Joanna - mimo wszystko - zerkała na czat i odnosiła sie do np. wpisów twierdzących, że jej kariera w fundacji się skończy i wyląduje na kasie w Żabce. Wszelkie odnoszenie się jeszcze bardziej zachęcało widzów lajta do komentarzy pod jej adresem.
Z dodatkowych informacji, według Joanny Boguś ma pracę i to nie przez niego została wciągnięta w Uniwersum a przez stalkerów.
Storch dodatkowo stwierdził, że jeśli jeszcze raz ktoś mu powie: „nie tykamy rodzin” to robi lajta z rodzicami, do oporu.
Transmisja została zakończona z powodu trwającej premiery najnowszego filmu o Majorze na kanale NWASD.
Dzień po transmisji, czyli 1 grudnia 2025 Olgierdano postanowił odnieść się do lajta opisywanej pary informując, że względem narzeczonej Bogutka zostaną wystosowane kroki prawne za pomawiające wypowiedzi. Rozwiń wpis
.
Rozwiń
Na wstępie, był to lajt, który został (prawdopodobnie jako jedyny bogumiłowy lajt) pozytywnie odebrany przez obserwatorów Uniwersum na youtube, po serii niemal niekończących się porażek od połowy lutego 2025, o czym świadczy stosunek łapek w górę do łapek w dół (na stan 1 grudnia 2025 godz. 23:11, 48 łapek w górę do 6 łapek w dół przy 3131 wyświetleniach). Tego samego nie da się napisać o użytkownikach wykopu na tagu #kononowicz, gdzie Bogumił jest nieustannie wyśmiewany.
Podczas transmisji Storch puszczał konkretne fragmenty wypowiedzi m.in. Olgierdano i odnosił się/komentował je.
Choć nic nie zwiastowało lajta dzień po poprzednim z narzeczoną, Bogumił zdecydował się go odpalić i przemówił dopiero w okolicach 16 minuty trwania transmisji oraz kontynuował wypowiedź od około 30 minuty. Głównym tematem był Oregano.
Już na wstępie stwierdził, że każda osoba krytykująca działania publiczne Olgierdano jest niska/mała/brzydka i wyjątkowo głupia/śmieszna/żałosna. Twierdzenie było nawiązaniem do faktycznego deprecjonowania przeciwników iławskiej frakcji oraz próby zniżania ich do poziomu „dzieci”, „dziadów” lub „zasiłkowców”. Storch bał się pomyśleć jak w oczach Łukasza Wójcika może wyglądać policjant, który daje mu mandat za sikanie po klatkach schodowych - zapewne mieszka u rodziców, jest mały, niski, brzydki, gruby, nieporadny życiowo i trzeba go dojechać. Mądry i ładny za to zawsze, według Bogumiła, jest Łukasz Wójcik, którego to - gdyby miał empatię - wysłałby do dobrego terapeuty (ale stwierdził, że nie ma empatii i wisi mu, co się dzieje z Olgierdano).
Zgodnie z odpowiedziami Storcha do osób z czatu, które zostały tu opisane w formie wtrąceń, budowa bogusiowego domu trwa. Milena ma się go bać, bo próbował z nią zrobić roszczenie wzajemne za zgłaszanie treści na yt, ale odpuściła (według Storcha - kobieta się ukrywa), poza tym kwestie związane z piciem pryty czy mieszkaniem na strychu są kłamstwami tak samo jak to, że Asia go rzuciła we wrześniu, choć dalej z nim jest. Storch przyznał, że nie wie jak bardzo trzeba być zdesperowanym, żeby wymyślać takie rzeczy, bo „nie ma się do czego przyczepić”, więc trzeba stworzyć strych, czekanie pod bankomatem na blika itd. Zasugerował tym samym, że screen Olgierdano
był nieprawdziwy (faktycznie nie ma podanego tam adresu mailowego związanego ze Storchem).
Storch stwierdził, że boi się Olgierdana, nie szanuje go, gardzi nim i uważa go za „siedemdziesiątą ligę” w porównaniu do samego siebie, będącego w „pierwszej”. Nazwał go też typem, który krzywdzi jego rodzinę. „Nie można się dogadać bez sądów, bo nie jest to spór odnośnie tego, kto jest ładny a kto brzydki”. Storch dodał, że nie pomawiał WSW o stręczenie wnuczki za paczkę Rothmansów, a - na fali afery związanej z konfliktem grajewiaków z szoterem @Nitroszczurem, stwierdził, że już od dawna wiedział, że szoter skończy tak samo jak on (na marginesie, jechany do spodu przez Olgierdana i jego popleczników). Wytknął Wójcikowi hipokryzję związaną z dojeżdżaniem bliskich osób - według Bogutka, Olo ma niepisane przyzwolenie na angażowanie obcych osób spoza Uniwersum, w jakiś sposób powiązanych ze skonfliktowanymi z nim jednostkami lub daje przyzwolenie i przyklaskuje swoim zwolennikom, jeśli sami to to robią, jednocześnie denerwując się, jeśli ktoś próbuje wspominać o jego bliskich, w tym matce (że z nią mieszkał za granicą) lub córce (że nie opiekuje się nią wystarczająco, będąc niemal nieustannie obecnym w mediach społecznościowych). Stwierdził, że działania Łukasza mają na celu niszczenie ludzi psychicznie zamiast realne pójście z kwitami do stosownych organów. Zarzucił Wójcikowi bagatelizowanie ostrzeżeń, które stosował wobec niego kiedy jeszcze byli w dobrych stosunkach (Storch mówił, by Olgierdano w jakiś sposób odsunął swoją moderatorkę Milenę od siebie, na co ten drugi miał stwierdzić, że „ona jest po prostu taka nerwowa”.).
Bogumiła zastanawiało, co też frakcji grajewskiej zrobiła jego obecna narzeczona Joanna (oprócz tego, że jest z nim w związku), którą - zgodnie z przekazanymi przez niego informacjami - już atakowano od sierpnia 2025 poprzez wystalkowanie jej, jej miejsca pracy oraz wypisywanie do niej w prywatnych wiadomościach i do fundacji, w której pracuje, choć kobieta nie ma nic wspólnego z Uniwersum i oficjalnie wypowiedziała się dopiero pod koniec listopada 2025.
Zostało również rzucone hasło do coraz bardziej powiększającej się liczby widzów na transmisji, że są oni okłamywani przynajmniej od kwietnia 2025 przez bandę cwaniaków. Oddanie Joannie możliwości wypowiedzenia się na wczorajszym lajcie miało na celu ukazanie, że faktycznie jest atakowana, w związku z tym Storch - nieco retorycznie zapytał - „co on ma teraz zrobić”, czy powinien własnego syna przyprowadzić, żeby ten też poświadczył, że ma dobrego ojca, który nie jest pedofilem mimo oskarżeń o to. Syn miał już mówić, że Storch jest dobrym ojcem, ale nie może to zostać opublikowane (to tylko dziecko), bo też byłby dojeżdżany i - słuchając przypuszczeń Bogumiła - pewnie Milena wystalkowałaby całą podstawówkę do pierwszej klasy z tego tytułu.
Kolejne pytanie jakie padło na lajcie (również retoryczne) dotyczyło - ponownie - opcji Storcha do samoobrony w internecie. Stwierdził on, że może to zrobić jedynie w sposób legalny (zawiadomieniem do prokuratury), co miało miejsce. Do dzisiaj śledztwo nie zostało jeszcze umorzone.
Według Storcha, zamiast antylateksów i lateksów ostały się jedynie sieroty po innych patouniwersach, które nie mają się gdzie podziać i dojeżdżają inne rodziny, bo im się nudzi. Niektórzy zarabiają, mając z tego atencję, a inni zaś ich finansują.
Zażądał od Olgierdano, by ten zaprzestał mówienia o jego rodzinie, a zaczął o swojej - w takim samym kontekście w jakim wypowiadał się o jego, czyli: czy partnerka Wójcika jest ładna czy brzydka, jakim jest ojcem itd. Nakazał mu dorosnąć, bo obecnie, będąc koło 40-stki, zależy mu jedynie na poklaskach jakichś ludzi w internecie oraz - czy może jak dociągnie do 60-tki, to też będzie dojeżdżany za wygląd jak @Nitroszczur (którego Olgierdano nazwał właśnie 60-letnim dziadem z obłędem w oczach o imieniu Eryk oraz opublikował jego zdjęcie). Storcha zastanowiło czy Wójcikowi się wydaje, że jeśli nie nazwie go wprost „pedofilem” tylko, że „ma fantazje/fiksacje pedofilskie” to nie oznacza tego samego (według prawnika Storcha - to jest to samo). Wspomniał także o zawiadomieniu Mileny i Kawuli do MOPSu, że ma on fantazje pedofilskie i żeby biegły psycholog przebadał jego dzieci czy nie były aby przez niego molestowane. Milena powiedziała wówczas podczas rozmowy z byłą żoną Storcha, że wycofa zawiadomienie jeśli Małgorzata założy sprawę przeciwko eks-mężowi. To - zgodnie z przekazem - ma świadczyć o wzięciu sobie dzieci Storcha za zakładników.
Bogumił zaprzeczył, że pije olkohol, w nawiązaniu do jingla z donejtów „Co ja sobie za to kupię, prytę? Mmmm! Prytę!” wysyłanych do Oregano przez jego widzów podczas transmisji lajt.
- Nie pomówiłem go o bycie pdf-em. Zgłosiłem w Tychach na policję, że wysyłał do mnie treści o charakterze pedofilskim, a dokładniej, precyzyjniej mówiąc, były to treści o tym co ja robię ze swoją córką, takie ze szczegółami. I wiem, że to robił on - dlatego, na tej podstawie nazywam go pedofilem. -
Storch o Szefito i w nawiązaniu do wątku pedofilskiego.
Na lajcie padło również twierdzenie, że Storch zna Jakuba Żulczyka, ale jeszcze za czasów kiedy miał on bujną czuprynę (teraz jest łysy). Nie należy zapominać o kolejnym wyznaniu Bogumiła - jeśli jedynym mężczyzną na świecie byłby on, a jedyną kobietą - Milena, to wolałby być sam, ale jeśli na świecie byłoby dwóch mężczyzn i Milena - to wolałby być gejem. Jest także „za”, aby złapać niejakiego Michała Rachonia z głosówek wysyłanych niegdyś do Szkolniaków, o których podejrzewa się go jako ich autora.
Kazał również Wójcikowi przygotować się na ciekawą interakcję z instytutem w Berlinie.
Co do śledztwa w prokuraturze, Olgierdano jeszcze niedawno twierdził, że jest to urojenie Storcha.
 |
Zgodnie z doniesieniami i zdjęciem pisma z prokuratury w Tychach z dn. 1 grudnia 2025 wychodzi na to,
że śledztwo faktycznie było prowadzone, a ciąg dalszy nastąpi. |
Rozwiń
3 grudnia 2025 Bogumił opublikował kolejny film z serii „Endgame”, tym razem nie korzystając ze screenów ChatGPT, które zwykł umieszczać w swoich materiałach. Zamiast nich upublicznił screeny, ale z wpisów Mileny.
Na jednym z nich oponentka Bogumiła stwierdziła, że jego mama miała z nią rozmawiać i jasno wskazać, że ma dosyć własnego syna. Podczas filmu Storcha widzowie mogli usłyszeć 80-letnią panią Zofię, zaprzeczającą tym doniesieniom.