| Dane biograficzne | |
|---|---|
| Imię i nazwisko: | Marcin Stasiewicz |
| Pseudonim1): | Pato, PatoTV, Szympans z Kleosina, KaEn, PetTV, Patrycja, Pato-Tato, Pati, Patitewi, Białostocki Habsburg, El Szympanso, Papo Kukas |
| Data urodzenia: | sierpień 1988 |
| Lata aktywności: | od 2019 |
| Specjalność: | nitrosafari, nagrywanie Jana Rodo, spontaniczne lajty, trolling Kononowicza, pomoc bezdomnym, kobieta Majora, bycie w Grecji |
| Pojazd: | Volkswagen Passat B5 |
| Kanał: | PatoTV |
Pato, właśc. Marcin Stasiewicz (ur. w sierpniu 1988 roku) – redaktor i orbiter Uniwersum Szkolnej 17, twórca kanału PatoTV, jeden z głównych popularyzatorów nitrosafari, dawny kamerzysta Jana Łosia oraz jedna z bardziej charakterystycznych postaci przejściowego okresu pomiędzy epoką Fiodora a pełnym przejęciem Szkolnej przez mleczną ekipę. Nigdy nie stworzył własnej epoki Uniwersum na miarę Niemieckiego, Fiodora czy Mexicano, ale przez kilka lat regularnie pojawiał się w kluczowych wydarzeniach. Nagrywał Majora na nitrotripach, przejął na pewien czas Janka Łosia, trollował Kononowicza, dokumentował zaniedbane groby jego rodziny, organizował działania wokół Majora, nagrywał Geremka i ostatecznie wplątał się w jeden z bardziej osobistych konfliktów z Olgierdano.
Pato pochodzi z Kleosina pod Białymstokiem. W przeszłości pracował jako ratownik wodny. Interesuje się siłownią, wędkarstwem, wykrywaczami metali i wyprawami terenowymi. Szczególne miejsce w jego własnym folklorze zajmuje wyjazd do Grecji. Informacja, że Pato był w Grecji, zaczęła być wśród widzów powtarzana z taką częstotliwością, jakby stanowiła jeden z najważniejszych epizodów geopolitycznych XXI wieku (Marcin zresztą sam bardzo się tym chwalił). Ma lub miał partnerkę określaną jako „Białorusinka”. Ksywa nie oznaczała jednak rzeczywistego białoruskiego pochodzenia – według późniejszych wyjaśnień widzów powstała ze względu na sposób mówienia kobiety. Kononowicz nazywał ją zwyczajnie „konkubiną”. Pato posiadał również papugę Kaśkę oraz zielonego Volkswagena Passata B5, który z czasem stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych pojazdów pobocznych Uniwersum. W młodości miał być skazany przez sąd dla nieletnich za handel narkotykami, jednak informacja ta wymaga źródła.
Kanał PatoTV został założony 8 kwietnia 2019 roku. W początkowym okresie Marcin nie pokazywał twarzy i pojawiał się w czarnej masce hokejowej. Po ujawnieniu wizerunku szybko dorobił się ksywy Szympans z Kleosina, odnoszącej się do jego charakterystycznych rysów twarzy. Z czasem sam przejął część tego folkloru i potrafił określenia „Szympans” używać wobec siebie. Późniejsze wspomnienia Stasiewicza przesuwają jednak początek jego kontaktów z bohaterami Uniwersum przed powstanie PatoTV. Według własnej relacji około 2017 roku miał przypadkowo spotkać Majora w okolicach Carrefoura na Zielonych Wzgórzach, zagadać do niego i wypić z nim piwo. Jeszcze przed uruchomieniem kanału znał również Mexicano, którego spotykał przy Mario z Krzaków. Sam podkreślał przy tym, że daty odtwarza z pamięci, dlatego okres ten należy traktować jako jego retrospektywną relację.
Na Szkolną przyjechał początkowo jako zwykły widz. Według jego późniejszego wspomnienia nie rozpoczął znajomości od przywożenia darów ani ubiegania się o stanowisko nadwornego operatora. Kononowicz zaprosił go na posesję i obaj zaczęli się dogadywać. Pierwszym bohaterem, z którym Pato stworzył regularniejszy własny content, został jednak Jan Łoś.
Sam pomysł na PatoTV również nie sprowadzał się pierwotnie do Szkolnej ani polowania na Majora. Stasiewicz wspominał, że chciał między innymi nagrywać osoby bezdomne i ludzi funkcjonujących na marginesie społecznym, inspirując się podobnymi materiałami obecnymi wówczas na Jutubie. Ślad tej koncepcji pozostał jeszcze 1 czerwca 2020 roku, gdy przeprowadził dłuższą rozmowę z bezdomnym Edwardem o noclegowniach, pomocy społecznej, abstynencji i próbach wyjścia z bezdomności.
Dopiero popularność materiałów z Janem, Kononowiczem oraz późniejsze leśne poszukiwania Majora przesunęły środek ciężkości kanału w stronę Uniwersum.
29 sierpnia 2019 roku Pato po raz pierwszy nagrał Majora Suchodolskiego podczas jednego z nitrotripów w lesie. Nie było to pierwsze w historii Uniwersum ujawnienie inhalowania przez Majora rozpuszczalnika – już wcześniej temat pojawiał się w materiałach Kononowicza i Mexicana – ale działalność Pato zasadniczo zmieniła sposób dokumentowania tego zjawiska. Major przestał po prostu „znikać do lasu”. Pato zaczął go odnajdywać w laskach, przy torach, wiatach i innych bombaskich legowiskach, dokumentując go po zażyciu chemii. W kolejnych miesiącach podobne wyprawy podejmowali następni widzowie, a zjawisko otrzymało nazwę nitrosafari. Marcin stał się jednym z jego pionierów i głównych popularyzatorów. Później konkurencję jakościową stworzył mu przede wszystkim Nitro Hunter, którego nagrania miały już charakter właściwie przyrodniczego dokumentu 4K. Pato twierdził, że nie namierzał Wojtka żadnym GPS-em. Według jego wersji dzwonił na telefon Majora i próbował ustalić położenie na podstawie odgłosów otoczenia, a po dotarciu w odpowiedni rejon dalszą drogę wskazywała charakterystyczna woń rozpuszczalnika. Nie zawsze udawało mu się odnaleźć Wojtka. 5 grudnia 2019 roku Major oskarżył Pato, że podczas jednego z nitrotripów został przez niego pobity.
Pato bardzo szybko przestał jednak liczyć na przypadkowe spotkanie z Wojtkiem. Kolejne wyprawy zaczęły przypominać regularne terenowe polowanie. Marcin poznawał miejsca odwiedzane przez Suchodolskiego, wracał w te same rejony Lasu Zwierzynieckiego, wypytywał ludzi z okolicy, dokumentował pozostawione butelki i śmieci, a z czasem pokazywał widzom charakterystyczne dojścia do kolejnych legowisk. Równocześnie wokół uzależnienia Wojtusia powstał cały język przydomków. Las otrzymał stał się „bankiem”, pojawiła się „księgowa”, wiewiórki, oranżada w reklamówce, a później Hotel pod Wiewiórkami. Ciężkie odurzenie człowieka uzależnionego zostało dzięki temu obudowane folklorem Uniwersum, który bardzo dobrze nadawał się do powielania przez następnych hunterów.
Stasiewicz odegrał więc podwójną rolę. Był jednym z ludzi, którzy zmienili nałóg Majora w regularny format rozrywkowy, a równocześnie w części materiałów próbował wyciągać go z lasu, sprawdzał czy żyje, prowadził w stronę domu lub przystanku oraz wzywał służby. 24 września 2019 roku, widząc Wojtka leżącego przy temperaturze około zera, nakazywał mu wstać i wrócić do domu. 20 marca 2020 roku, niedługo po zakończeniu kosztownej terapii odwykowej, ponownie znalazł go odurzonego w lesie przy temperaturze około -4°C i podsumował efekty leczenia słynnym stwierdzeniem o „13 tysiącach, które poszły w pizdu”. W kwietniu 2020 roku granica pomiędzy safari a interwencją stała się już całkowicie płynna. Pato informował numer 112 o stanie Majora, opisywał policjantom sposób inhalowania rozpuszczalnika i uczestniczył przy kolejnych interwencjach, jednocześnie cały przebieg nadal stanowił content kanału. Pomoc i eksploatowanie stanu Suchodolskiego potrafiły więc występować podczas tej samej wyprawy. Atrakcją formatu był ciężko uzależniony człowiek nagrywany w czasie intoksykacji, okresowo niezdolny do normalnego chodzenia lub kontaktu. Pato doskonale zdawał sobie z tego sprawę, ponieważ sam wielokrotnie reagował, gdy stan Wojtka wyglądał na zagrażający zdrowiu.
Po kilku latach Pato sam zaczął znacznie mniej romantycznie oceniać format, którego był jednym z głównych twórców. 28 maja 2022 roku wrócił podczas transmisji do okresu leśnych polowań i powiedział wprost, że jego latanie za Majorem „momentami stało się chore”. Stasiewicz wspominał, że po normalnym dniu pracy potrafił poświęcać kolejne dwie lub trzy godziny na chodzenie po lesie, czasem nawet bez odnalezienia Wojtka, wyłącznie w nadziei na zdobycie materiału. Oceniał później, że marnował w ten sposób prywatne życie i podsumował dawny okres słowami „nie na tym życie polega”. Z perspektywy widza kilkunastominutowy gniot mógł wyglądać jak szybkie, zabawne łażenie po lesie. Po drugiej stronie kamery znajdowały się godziny chodzenia za J00rem, zimno, kleszcze i coraz większe podporządkowanie wolnego czasu poszukiwaniu naćpanego człowieka. Pato zamknął wtedy wspomnienie stwierdzeniem, że czasy nitrosafari minęły i jego zdaniem już nie wrócą.
Jednym z pierwszych regularnych bohaterów PatoTV był Jan Łoś. Zachowane materiały dokumentują rozwiniętą współpracę co najmniej od 22 czerwca 2019. Początkowo Pato pozostawał głównie poza kadrem i pełnił rolę prostego prowadzącego: podsuwał temat, zadawał pytania, prosił Janka o porównywanie testowanych produktów i zapowiadał kolejne części. Już wtedy powstała seria degustacyjna, w której Łoszyngoł mógł rozwijać własną personę „smakosza alkoholi”2). Relacja posiadała również wymiar finansowy. 24 czerwca 2019 Jan apelował, aby jego materiały trafiały na jeden kanał i narzekał na kopiowanie filmów, natomiast 6 sierpnia pokazał przed kamerą pieniądze, mówiąc, że nagrywający go „kolega” płaci mu na bieżąco za filmiki3).
Pato nie ograniczał Janka do alkoholowych recenzji. 30 czerwca 2019 wykorzystał go jako komentatora afery grylowej, której sam był uczestnikiem poprzedniego dnia. Później zabierał Łosia nad wodę, do lasów i na wyprawy z wykrywaczem metali, urządzał numerowane wyzwania i proste quizy. Jesienią 2019 powstały m.in. trzy kolejne challenge z cytryną, piri-piri i cynamonem, a następnie film, w którym Jan szukał przedmiotów na plaży przy pomocy wykrywacza. Pato coraz wyraźniej pełnił więc funkcję pomysłodawcy odcinka, a nie wyłącznie człowieka trzymającego kamerę4).
W drugiej połowie 2019 kamera Pato zaczęła obejmować również rodzinne otoczenie Łosia. 17 października Marcin nagrał Wiesława Choińskiego, który opowiadał o konflikcie wokół mieszkania na Rzemieślniczej i zapowiedzianej licytacji. Jej istnienie oraz termin 18 października 2019 znajdują potwierdzenie w zachowanym ogłoszeniu komorniczym; dalsze oskarżenia Wiesława wobec administracji pozostawały jego własną wersją zdarzeń5). 20 października Pato zapowiadał już z Jankiem kolejne nagranie dotyczące brata i rodzinnej sprawy mieszkaniowej.
Pato nie stworzył z Łosiów regularnego serialu rodzinnego, lecz zaczął wchodzić w ich świat kilka miesięcy przed US17. Pod koniec 2019 na PatoTV pojawiła się relacja Janka o karawanie wezwanym po żyjącego Wiesława, stanowiąca bardzo wczesny odpowiednik późniejszego folkloru „trupiarzy”. W lutym 2020 Jan nagrywał już materiały domowe i własną matkę, a Pato znał reakcję widzów na taki film6). Największe znaczenie współpracy ujawniło się przy usamodzielnianiu Janka jako twórcy. Łoś już 8 sierpnia 2019 mówił Pato, że chciałby mieć własną kamerę i prowadzić lajty. Jesienią kupił telefon i zaczął budować bezpośredni kontakt z odbiorcami. 24 grudnia 2019 Marcin pytał go o konkretny, odwołany lajt, natomiast w styczniu 2020 zaczął przekazywać mu kamerę do ręki. 14 stycznia tłumaczył działanie wyświetlacza i obiektywu oraz mówił: „Trzeba ciebie nauczyć. Kupimy tobie kamerę”. 19 stycznia poinformował widzów, że odpowiedniego sprzętu dla Janka już szukają7).
W lutym 2020 Łoś wykonywał już samodzielne ujęcia, nagrywał wnętrza i tworzył materiały bez stałego prowadzenia zza kadru. Okres ten nakładał się na początek regularnej współpracy z US17. Paweł zbudował później właściwy Świat według Łosiów i przekształcił rodzinę z Rzemieślniczej w samodzielny spin-off, jednak zastał Janka posiadającego już doświadczenie w mówieniu do kamery oraz pierwsze próby samodzielnego filmowania. Współpraca Pato i początki US17 przez pewien czas funkcjonowały równolegle; zachowane materiały Pato z Jankiem sięgają co najmniej 22 lutego 2020.
Pato pozostawał przy Janku również poza właściwym nagrywaniem. Woził go samochodem na wyprawy, szukał dla niego sprzętu i znał część jego praktycznych spraw. 22 lutego 2020 wypytywał Łosia o dokumenty bankowe pokazane dwóm nieznanym młodym ludziom, zwracając uwagę na możliwość ujawnienia loginu, hasła i numeru klienta. Kiedy Jan zasugerował, że mężczyźni mogli zostać nasłani przez Kononowicza, Pato nie potwierdził podejrzenia, odpowiadając, że tego nie wie8).
Współpraca z Jankiem była więc dla Stasiewicza czymś znacznie większym niż seria przypadkowych spotkań z ekscentrycznym bezdomnym. Marcin stopniowo przekształcał Łosia z człowieka stojącego przed cudzą kamerą w bohatera posiadającego własny repertuar, publiczność i podstawowe umiejętności operatorskie. US17 doprowadził później tę przemianę do pełnego, regularnego spin-offu.
Pod koniec listopada 2019 roku z kanału Kononowicz Orginal w ciągu kilku dni zniknęło kilkadziesiąt filmów, w tym część klasycznych materiałów Niemieckiego. Dostęp do kanału posiadał w tym okresie również Pato. Okoliczność ta od lat powodowała podejrzenia widzów, jednak samo posiadanie dostępu nie stanowi dowodu, że to właśnie Stasiewicz usuwał filmy.
Po powrocie Majora z krakowskiej terapii Pato kontynuował nitrosafari. 20 marca 2020 roku ponownie nagrał Wojtka podczas tripu oraz słynną ostemplowaną brzozę. W tym samym okresie znalazł się również w otoczeniu wojny warmiańsko-łosiowej. 27 marca pojechał razem z Kononowiczem i widzem na pierwszy najazd na Magazyn Łosiów. Ofensywa zakończyła się przy drzwiach, kiedy Santa Madre Teresa odbyła krótką rozmowę z Warmianinem i zamknęła wejście. 13 czerwca Pato uczestniczył również w drugiej wyprawie razem z Kononowiczem i Majorem, choć tym razem armia warmiańska nawet nie dotarła do Rzemieślniczej. 24 lipca na PatoTV rozpoczęła się afera motylkowa. Kononowicz odczytał przed kamerą list rzekomego dawnego współwięźnia Majora – Krzysztofa Runkota. Autor twierdził, że znał Suchodolskiego z zakładu karnego i opisywał jego miejsce w więziennej hierarchii. Nazwisko „Runkot” czytane od tyłu powinno było nieco wcześniej uruchomić w Belwederze system ostrzegawczy… Nie uruchomiło.
Jedną z mniej pamiętanych specjalności wczesnego PatoTV były wycieczki, podczas których Kononowicz i Major przestawali być gospodarzami własnego chlewika, a stawali się pasażerami oraz bohaterami programu prowadzonego przez Marcina. Już jesienią 2019 roku Pato regularnie woził obu po Białymstoku, organizował wspólne jedzenie, zakupy i planował dalsze punkty wyjazdów. W jednym z listopadowych materiałów Krzysztof został dla beki potraktowany jak prezydent wożony przez własnego kierowcę, podczas gdy Pato ustalał dalszy plan dnia. Pojawiał się nawet pomysł zrzutki na paliwo, dzięki której podobne wypady mogłyby odbywać się częściej. Najbardziej rozbudowany format powstał w czerwcu 2020 roku. Podczas wspólnego wypadu Pato zabrał Kononowicza i Majora również do Plutycz, do gospodarstwa Gienka i Andrzeja Onopiuków. Krzysztof doił tam krowę, oglądał maszyny gospodarskie i zwiedzał posesję, a później grupa zatrzymała się również przy eksponowanym sprzęcie wojskowym. Kononowicz wyraźnie dobrze wspominał wyprawę, zaś Pato pytał go, czy podobne wyjazdy należy powtarzać.
W takich materiałach ujawniał się charakterystyczny model redagowania Stasiewicza jako redaktora Szkolnej, bo kamera nie czekała wyłącznie na kolejną awanturę przy wersalce. To Pato sam tworzył sytuację i zmieniał miejsce dając bohaterom jakieś zajęcie. Kononowicz mógł doić krowę albo rozpoznawać maszyny, Major oglądał otoczenie i żartował, a prowadzący sterował kolejnymi punktami dnia. Podczas drogi do Plutycz Major wypowiedział również ciekawą uwagę o sposobie powstawania materiałów. Przyznał, że niektóre sceny bywały świadomie robione jako „fiksja”, żeby ludzie mieli co oglądać i z czego się śmiać.
18 września 2020 roku Pato przeprowadził spontanicznego lajta w okresie drugiej afery cukrzycowej. Kononowicz przebywał wówczas w szpitalu, Major znajdował się w jednym ze swoich dłuższych ciągów, a pozostawiony przy posesji Azorek wyglądał na wyraźnie niedokarmionego. Po konsultacji z widzami Pato podał psu jedzenie przez ogrodzenie. Zwierzę jadło bardzo łapczywie. Półtora dnia później inny widz wydostał Azorka z posesji i przekazał go dalej. Pato nie był bezpośrednim wykonawcą samego „wyzwolenia”, ale jego transmisja stała się jednym z wydarzeń poprzedzających akcję.
Wraz z rozwojem PatoTV Stasiewicz coraz mniej chciał pełnić funkcję człowieka wzywanego na Szkolną tylko dlatego, że Kononowicz zapragnął kolejnego exposé. Proces zaczął być widoczny już w połowie 2020 roku. 6 lipca 2020 roku Pato ogłosił, że ma dosyć regularnego chodzenia za Majorem po lesie. Tłumaczył, że normalnie pracuje, a po pracy chciałby czasem wrócić do domu, obejrzeć telewizję i odpocząć. Dobę później uległ własnej ambicji i presji widzów, ponownie ruszając na safari, lecz właśnie wtedy zaczął publicznie mówić o cenie kanału dla prywatnego czasu. Jesienią pojawiły się materiały sygnowane wręcz jako „Nie o szkolnej”. Pato jeździł po opuszczonych obiektach, cmentarzach i innych miejscach, uprzedzając widzów, że na kanale nie zawsze musi występować Szkolna. Była to pierwsza świadoma próba sprawdzenia, czy widownia zaakceptuje samego Marcina jako gospodarza programu. W grudniu konflikt interesów stał się już czytelny. Kononowicz potrafił zadzwonić i oczekiwać przyjazdu z kamerą, a Pato odpowiadał, że nie pojedzie i nie będzie nagrywał kolejnego gniota na zawołanie. Pod koniec miesiąca stwierdzał również, że niezależnie od oglądalności nie zamierza regularnie latać na Szkolną tylko po wypowiedzi Krzysztofa. Numer Kononowicza został przez pewien czas zablokowany z powodu częstego wydzwaniania (kilkadziesiąt połączeń dziennie).
W tym samym okresie Pato podkreślał, że ma normalną pracę i nie wiąże swojej przyszłości z kanałem. Jutuba przedstawiał jako dodatkową działalność, a nie plan zawodowy wymagający codziennego produkowania kolejnego gniota z Warmianinem.
Pierwsze poważniejsze pęknięcie da się uchwycić 22 stycznia 2021 roku. Kononowicz zadzwonił do Pato z pretensją związaną z rzekomym zawiadomieniem dotyczącym Majora. Stasiewicz stanowczo zaprzeczał donoszeniu i w pewnym momencie oświadczył: „Ja już Szkolną się nie zajmuję. I mnie to nie interesuje”. Deklaracja okazała się krótkotrwała. 27 kwietnia Pato ponownie siedział z Kononowiczem, który nazywał go „moim Pato-Tato”, konsultował z nim sprawy Majora i wykorzystywał go jako świadka jednego ze sporów z Suchodolskim. Relacja potrafiła więc jeszcze wrócić do dawnego trybu, choć twórczy rozwód z końca poprzedniego roku pozostawał już faktem. Warto również cofnąć genezę późniejszej afery grobowej do 8 września 2019 roku. Kononowicz dziękował wtedy Pato za zainteresowanie grobami swoich przodków i sam opowiadał mu o rodzinie, proponując nawet wspólny wyjazd w rodzinne strony. Gdy dwa lata później Stasiewicz wykorzystał zaniedbane mogiły do publicznego uderzenia w Krzysztofa, nie odkrywał tego wątku po raz pierwszy. Znał historię rodzinną gospodarza od dawna i wcześniej rozmawiał o niej z jego wyraźną aprobatą.
W pierwszej połowie 2021 roku Pato wykorzystał FaceApp i przerobił własną twarz na kobiecą, po czym zdjęcie trafiło do Majora. Wojtek uznał kobietę za rzeczywistą. Żart rozrósł się do jednego z pobocznych wątków bombaskiego życia uczuciowego i powodował późniejsze sceny zazdrości oraz małżeńskie nieporozumienia.
Znacznie poważniejszy konflikt wybuchł latem 2021 roku. 23 sierpnia Pato, korzystając ze wskazówek Majora, odnalazł na cmentarzu parafialnym św. Andrzeja Boboli groby rodziców oraz brata Kononowicza. Stan mogił był bardzo zły: zalegały liście i igliwie, kostkę porastały chwasty, a dekoracje i znicze sprawiały wrażenie dawno nieodświeżanych. Pato wykorzystał nagranie do zaatakowania deklarowanej przez Kononowicza religijności i zarzucił mu, że nie dba o groby własnej rodziny. Przy okazji zaatakował również Rafała Kosno, pytając, dlaczego jako człowiek regularnie deklarujący pomoc Krzysztofowi nie zabiera go właśnie w takie miejsca. 27 sierpnia, podczas urodzin Majora, doszło pod bramką do konfrontacji Kononowicza z Pato na temat nagrania grobów. Kononowicz potraktował sprawę jako naruszenie pamięci jego rodziny, natomiast Pato przedstawiał swoje działanie jako obnażenie hipokryzji Warmianina. 5 listopada Marcin ponownie pojechał na cmentarz i pokazał, że sytuacja właściwie się nie zmieniła. Na przyszłym miejscu pochówku Kononowicza postawił czerwony znicz, sugerując mu oczekiwany kierunek dalszej podróży po zmianie miejsca zamieszkania na stałe. Gospodarz nazywał odtąd Pato m.in. Belzebubem, chciał potraktować go wodą święconą i domagał się deportacji jego „konkubiny”.
30 października 2021 roku Pato i Major przeprowadzili akcję pomocy osobom bezdomnym, rozdając im ubrania. Działanie bardzo nie spodobało się Kononowiczowi. 20 listopada Stasiewicz razem z Zalewskim towarzyszył Majorowi podczas wizyty na grobie jego matki. Tym samym Wojtek został dodatkowo wykorzystany jako kontrast wobec Kononowicza, który mimo wielokrotnych deklaracji religijności nie potrafił doprowadzić własnych grobów do porządku. 27 listopada, po jednej z większych awantur Majora z Kononowiczem, Wojtek spędził noc w hotelu. Według późniejszej relacji Pato miał tam ponownie używać rozpuszczalnika i zapaskudzić łazienkę, po czym został wyrzucony.
Pod koniec roku stosunki z Kononowiczem były już właściwie wrogie. 18 grudnia Pato przyjechał na Szkolną z prezentami, ale nie został wpuszczony na posesję. 25 grudnia podczas lajta Majora zadzwonił i urządził Kononowiczowi telefoniczny pojazd. Dla dodatkowego triggera oznajmił, że odebrał Nera ze schroniska i nie zamierza mu go oddać. Był to trolling – Nero nadal przebywał w białostockim schronisku. Trzy dni później Pato dostarczył Gospodarzowi kolejne prezenty: podręcznik „Praktyczne żywienie świń” oraz preparat mający imitować zapach knura.
Za działalność trollingową w 2021 roku otrzymał od King of the Diamond Diamentowego Łosia w kategorii Troll.
Pozycja Pato w wojnie lateksowej nigdy nie była całkowicie jednoznaczna. Nie należał do podstawowego modelu Arona, który działał jako terenowy człowiek Centrali, ani nie był zależnym od Sławka montażystą Mlecznego Człowieka. Z drugiej strony pozostawał w dobrych relacjach z Aronem, Rafałem Kosno i częścią środowiska uważanego przez antylateksów za gumofilskie. Podczas Przewrotu na Szkolnej we wrześniu 2021 roku został nawet umieszczony po stronie lateksowej. Sam nie zgadzał się z określeniem siebie mianem gumofilca i utrzymywał, że widzowie mogą nazywać go, jak chcą. Sytuacja była tym bardziej paradoksalna, że nitrosafari – jedna z jego głównych działalności – bywało przez antylateksów interpretowane jako próba ujawnienia rzeczywistego stanu Majora i przeszkadzania w lukrowaniu sytuacji przez otoczenie Szkolnej. Pato pozostawał więc raczej niezależnym orbiterem utrzymującym kontakty z ludźmi różnych obozów niż konsekwentnym członkiem jednej frakcji.
Niezależność była przy tym jednym z elementów, których sam Pato bronił najbardziej zawzięcie. W grudniu 2021 roku deklarował, że „od początku do końca” działał i działa sam. W następnym roku wielokrotnie zaprzeczał, jakoby otrzymywał od Sławka namiary na leśne miejscówki Majora, a jesienią twierdził również, że nigdy nie dostał od Nowaka pieniędzy.
Na początku stycznia 2022 roku Pato postanowił zweryfikować kolejny element prawa warmiańskiego – przekonanie Kononowicza, że chodnik przed jego posesją znajduje się pod jego pełną kontrolą. Marcin przeprowadził pomiary i pokazał, że pretensje Gospodarza do samochodów zatrzymujących się na wysokości posesji są bezpodstawne. Kononowicz odpowiedział własnym dekretem zakazującym parkowania przed Belwederem. 7 stycznia Stasiewicz ogłosił zawieszenie działalności na YouTube, tłumacząc decyzję potrzebą odpoczynku. Przerwa nie oznaczała jednak całkowitego zniknięcia. 4 lutego Pato i Nitro Hunter prowadzili transmisje z chodnika przy Szkolnej podczas interwencji straży miejskiej związanej z nieodśnieżeniem posesji przez Kononowicza.
Pato i Olgierdano początkowo utrzymywali poprawne relacje, jednak w 2022 roku nastąpił ich całkowity rozjazd. 30 kwietnia podczas transmisji z Nitro Hunterem Wójcik poinformował publicznie, że ma z Pato „spinę”. Zarzucał mu utrzymywanie kontaktów z lateksami, podpinanie się pod bohaterów Uniwersum dla własnego contentu i stylizowanie się na lokalnego gangstera. Konflikt szybko przeszedł z krytyki działalności na teren osobisty. Na początku czerwca Olgierdano opublikował fotografię Pato rozmawiającego pod blokiem z Aronem. Zdjęcie miało w jego narracji dowodzić, że Szympans jedynie deklaruje niezależność od lateksów, a w rzeczywistości nadal utrzymuje z nimi kontakty. 3 sierpnia Wójcik opublikował nagranie z ul. Hetmańskiej, przedstawiając odjazd Pato Passatem jako „ucieczkę” przed nim. W połowie września otwarcie zaproponował Marcinowi solówkę. W jednym z lajtów z okresu tej wojny Wójcik poszedł znacznie dalej. W wielominutowej tyradzie wielokrotnie wzywał Pato do podania miejsca spotkania, deklarował natychmiastowy przyjazd i posługiwał się bezpośrednimi groźbami przemocy, m.in.: „w tej chwili przyjeżdżam i ci kurwo urywam łeb”. Jednocześnie zaznaczał, że nie wie, kto wygrałby ewentualne starcie, ale chce fizycznie spotkać się z Pato, żeby przekonać się, „z czego jest ulepiony”.
22 października konflikt otrzymał kolejną odsłonę. Pato prowadził pijackiego lajta w mieszkaniu Andrzeja Geremka, podczas którego nieprzychylnie wypowiadał się o Olgierdano. Wójcik zadzwonił na telefon Gospodarza domku drewnianego i zapowiedział, że może przyjechać pod blok w celu odbycia walki. Według zachowanych relacji Pato wyciszył wtedy transmisję i wezwał policję. Po odjeździe funkcjonariuszy ponownie wyzywał Olgierdano przez okno. W późniejszych latach Wójcik twierdził również, że Pato miał grozić jego partnerce, gdy była w ciąży, podjeżdżać pod jego dom i dom teściów, a nawet grozić mu bronią.
Konflikt nigdy nie został właściwie zakończony i ponownie wybuchł po pobiciu Pato w 2024 roku. W czasie, gdy Stasiewicz pozostawał w śpiączce, w korespondencji ze Stanisławem Kuchtykiem Łukasz Wójcik pochwalił się, że specjalnie założył konto na Messengerze, aby napisać do Kamila Stasiewicza, brata Pato. Przesłany przez niego screen przedstawiał wiadomości skierowane do Kamila: „Twój braciszek zdycha”, „Coś pięknego” oraz „Patrzeć jak kurwa kończy jak trzeba”. Wiadomości Wójcika do brata Pato . W rozmowie z Kuchtykiem Wójcik sam skomentował sytuację słowami „Aż Messenger założyłem”, potwierdzając, że konto utworzył właśnie po to, aby skontaktować się z bratem swojego oponenta. Wójcik pokazuje wiadomości Stanisławowi Kuchtykowi . Korespondencja wpisywała się w ówczesny stosunek Łukasza do pobicia dawnego przeciwnika. W tym samym okresie podczas transmisji otwarcie deklarował, że nie życzy Pato wybudzenia ze śpiączki, a jego ciężki stan przedstawiał jako konsekwencję wcześniejszych konfliktów i stylu życia Stasiewicza. Obecnie Łukasz uważa, że ten incydent zmienił Pato sugerując, że w jakiś sposób stale uszkodził mu mózg. Porównał mętne spojrzenie oponenta - rzucone kiedyś w jego kierunku - do oczu śniętej ryby.
Latem 2022 roku Pato ponownie odegrał większą rolę w życiu Majora. Po powrocie Wojtka z Niemiec i kolejnych problemach mieszkaniowych Marcin próbował zorganizować mu niezależne zakwaterowanie poza Szkolną. 11 lipca zabrał Majora samochodem w okolice Wasilkowa. Na zachowanym materiale zarzucał mu kłamstwa oraz dalsze używanie rozpuszczalnika. Spotkanie zakończyło się awanturą. Pato uderzył Majora, a następnie pozostawił go z walizkami w deszczu w okolicach krańcowego przystanku obok parkingowego toi-toia, gdzie odmówił mu jakiejkolwiek pomocy aż do odwołania. Wątek uderzenia funkcjonował w Uniwersum już w 2022 roku – przy późniejszym konflikcie Pato z Olgierdano przypominano wprost, że kilka miesięcy wcześniej Marcin „dał Majorowi po łypie”. Mimo incydentu Pato i Major później ponownie się pogodzili.
Relacja Pato z Andrzejem Geremkiem była znacznie większym epizodem niż kilka przypadkowych nagrań. Najpóźniej 20 kwietnia 2022 roku, gdy Andrzej nadal tkwił po uszy w lateksowym systemie Szkolnej, Pato przekazał mu 300 zł od widza. Geremek mówił wtedy, że ewentualne rzeczy lub pieniądze można przekazywać mu „przez Pato czy przez Jacka”, stawiając obu w roli niezależnych kanałów kontaktu. Kilka dni później Pato zaczął budować z Pracownika Umysłowego samodzielnego bohatera. Powstał groteskowy materiał o kandydowaniu Geremka na prezydenta, porady dotyczące kobiet oraz pseudoedukacyjny apel antynitrowy. Andrzej dostawał temat i kamerę, po czym przez kilka minut sam produkował geremkowy absurd. Mechanizm przypominał późniejszy „Geremek Vlog”, choć u Pato pojawił się kilka miesięcy wcześniej i nie funkcjonował jeszcze pod tą nazwą. Przełom nastąpił pod koniec czerwca, gdy relacje Geremka z Kononowiczem zaczęły się rozsypywać. 27 czerwca Andrzej poza Szkolną opowiedział Pato własną wersję życia z Krzysztofem, niewyspania, kolejnych awantur i planowanej wyprowadzki. Dawny redaktor Warmianina stał się dla Geremka zewnętrzną trybuną, działającą poza kanałem kontrolowanym przez Centralę.
Po odejściu Andrzeja ze Szkolnej współpraca jeszcze się rozwinęła. Pato nagrywał z nim wspólne komentarze, urbexy, sądową wyprawę na sprawę Kononowicza, groteskowe poszukiwania nowych melin dla Majora oraz „Gotuj z Geremkiem”. Pod koniec sierpnia Geremek zaczął również sam nagrywać filmy i przesyłać je Pato do publikacji. 1 września wysłał materiał zaczynający się od „Siema Pato-Tato”, życzył choremu Marcinowi zdrowia i dodawał, że „fajnie się z Tobą nagrywa”.
Pato publicznie rozdzielał przy tym content od prywatnej relacji. 27 sierpnia mówił widzom: „Geremka lubię, z Geremkiem się dogaduję, on ze mną i tyle”, a następnie wyjaśniał, że jeżeli Andrzej czegoś potrzebuje, pomaga mu również „bez filmów i tak dalej”. Współpraca zaczęła równocześnie zahaczać o najczulszy problem mlecznego systemu: kto ma prawo nagrywać człowieka, którego Centrala uważała wcześniej za własny zasób. Podczas późniejszego lajta Geremek sam opowiadał, że po publikacji jego materiałów u Pato otrzymywał telefony od Jacka i Sławka z pytaniami, co nagrywa i dlaczego. Odpowiadał, że nie ma z nikim umowy na wyłączność i „może nagrywać z kim sobie kurwa tylko chce”.
Pato deklarował zarazem pewne granice tej współpracy. Mówił, że materiały powinny powstawać za zgodą obu stron, a przynajmniej jednego filmu z Geremkiem nie opublikował, ponieważ Andrzej był tak pijany, że ledwo potrafił mówić. Historyczna ironia jest dość gruba: kilka lat wcześniej ten sam Pato zbudował ogromną część kanału na publikowaniu Majora znajdującego się w znacznie cięższych stanach odurzenia.
15 sierpnia 2022 roku Pato przeprowadził jeden ze swoich bardziej udanych trollingów. Aron zrobił mu zdjęcie siedzącemu w radiowozie, po czym Kononowicz otrzymał informację, że jego stary przeciwnik został właśnie nowym dzielnicowym Starosielc. Jareczek dodatkowo podkręcał historię, sugerując Gospodarzowi, że konflikt z nowym funkcjonariuszem może nieść określone konsekwencje. Kononowicz rozpoczął poszukiwanie sposobu na spierdolenie Pato ze stanowiska.
18 sierpnia przeprowadził jednak własne śledztwo – udał się na III Komisariat i ustalił, że żadnej zmiany dzielnicowego nie było, a Marcin nie jest policjantem. Tym samym Warmianin samodzielnie zdemaskował jedną z bardziej udanych operacji dezinformacyjnych przeciwko własnej osobie.
Wieloletnia wojna nie zakończyła relacji Pato z Kononowiczem na zawsze. W czerwcu 2023 roku obaj ponownie potrafili rozmawiać w zaskakująco swobodnym, niemal staroszkolnym stylu. 2 czerwca Kononowicz przeciwstawiał Pato ludziom, którzy jego zdaniem przyjeżdżali wyłącznie po to, żeby go obrażać. Stasiewicza określił jako człowieka „kulturalnego, uczciwego, sprawiedliwego”, po czym stwierdził, że jeżeli poprosi Marcina o mleko, ten najpewniej je przywiezie. W tej samej rozmowie oznajmił mu również: „Pato, lepszy jesteś od Majora”. Kilka dni później, 6 czerwca, Pato ponownie pojawił się na Szkolnej i przekazał 300 zł od widza w związku z wylicytowanymi przedmiotami.
Nie był to powrót dawnego układu z lat 2019–2020 ani początek kolejnej epoki Pato przy Belwederze. Materiał pokazuje jednak wyraźną odwilż. Człowiek nazywany wcześniej Belzebubem i trollujący Krzysztofa jego rodzinnymi grobami znów siedział z nim, żartował i załatwiał zwyczajne sprawy.
Pato najlepiej funkcjonował w ruchu. Zielony Passat był momentami ważniejszym studiem PatoTV niż jakiekolwiek mieszkanie: samochodem woził bohaterów, prowadził lajty, komentował czat i rozpoczynał kolejne terenowe wyprawy. W przeciwieństwie do redaktorów nastawionych przede wszystkim na nagranie następnego siedzącego exposé, Stasiewicz często potrzebował miejsca, zadania albo jakiegoś zdarzenia. We wczesnym okresie wyciągał bohaterów poza Szkolną, organizował wyjazdy, zwiedzanie, drobne zabawy i wspólne działania. Później sam potrafił utrzymywać wielogodzinny lajt z samochodu albo lasu, nawet gdy Majora ostatecznie nie znalazł. Właśnie podczas takich transmisji Pato przestał być wyłącznie człowiekiem po drugiej stronie kamery. Widzowie zaczęli oglądać również jego samego, pytać o pracę, samochód, wyjazdy i zainteresowania. Kanał nigdy nie uzyskał regularności typowej dla twórcy traktującego Jutubę jako pełnoetatowe zajęcie. Pato wielokrotnie podkreślał, że normalnie pracuje i nie wiąże przyszłości z kanałem. Jednocześnie korzystał z donajtów, artefaktów i całej interaktywnej ekonomii otoczenia Uniwersum. Praca zawodowa była dla niego elementem publicznego autoportretu, Jutuba pozostawała dodatkiem.
Stasiewicz próbował okresowo wychodzić poza Uniwersum przez urbex, wyjazdy, wędkarstwo czy wykrywacz metali. Sam uczciwie przyznawał jednak, że większość widowni przyszła dla Szkolnej i że całkowite odcięcie się od niej byłoby sztuczne. PatoTV stopniowo stawało się więc kanałem o Pato, na którym Szkolna pozostawała jednym z głównych tematów. Granice nagrywania miał dość osobliwe i nierówne. Potrafił odwrócić kamerę od osób postronnych, nie chciał transmitować twarzy policjantów i odrzucał pomysły zakładania Majorowi GPS-u. Równocześnie ujawniał jego leśne miejscówki, robił widowisko z ciężkiego odurzenia i zachęcał kolejnych ludzi do uczestnictwa w safari. Podobna sprzeczność dotyczyła pomocy. Pato potrafił wozić Kononowicza, interweniować przy Majorze, wspierać Geremka poza kamerą albo promować pomoc osobom w trudnej sytuacji. Ten sam kanał budował znaczną część oglądalności na eksploatowaniu ludzi w fatalnym stanie. Obie cechy funkcjonowały równolegle i właśnie dlatego sprowadzenie Pato do „dobrego redaktora”, „lateksa” albo zwykłego patostreamera daje zbyt płaski obraz.
Wczesne materiały z Jankiem pokazują również bardziej uporządkowaną stronę jego twórczości. Pato tworzył proste formaty oparte na zadaniu i improwizacji: degustacje, numerowane wyzwania, quiz alfabetowy, poszukiwania z wykrywaczem metali, urbex czy późniejszego „Instruktora Debestę”. Najczęściej budował sytuację krótkim pytaniem albo konkretnym zadaniem, po czym pozwalał bohaterowi samodzielnie produkować resztę materiału. Część odcinków zawierała również jawnie aranżowane elementy. Podczas łowienia magnesem 4 lutego 2020 operator przyznał Jankowi, że wcześniej wrzucił do wody dwie „niespodzianki”, które ten miał później odnaleźć9).
Na lajtach utrzymywał stosunkowo dużą interakcję z czatem i widzami. Zdarzało się również, że sprzedawał lub rozdawał w ramach wpłat różnego rodzaju artefakty, m.in. miskę Nera czy poduszkę należącą do Majora. Trolling stanowił jeden z podstawowych elementów jego działalności. Kobieta Majora, dzielnicowy Starosielc, Nero odebrany ze schroniska, podręcznik żywienia świń i wojna chodnikowa były budowane na tej samej zasadzie: należało podsunąć bohaterowi coś wystarczająco prawdopodobnego, aby sam wykonał resztę roboty.
Znaczenie Pato nie sprowadza się do wynalezienia sposobu na znalezienie Majora w krzakach. Jego działalność dobrze pokazuje przejście pomiędzy starym modelem niezależnych redaktorów a późniejszą Szkolną obsługiwaną przez zorganizowaną Centralę. W latach 2019–2020 był jednym z niezależnych ludzi dopuszczanych przez Kononowicza wyjątkowo blisko codzienności. Woził go, przywoził rzeczy, słuchał rodzinnych opowieści, uczestniczył w poszukiwaniach Majora i bywał później wykorzystywany jako świadek wydarzeń. W szczycie tej zażyłości Kononowicz określał go jako dobrego człowieka, a nawet żartował, że Pato mógłby być jego synem. Równolegle Stasiewicz potrafił przerabiać tę bliskość na content. Rozwinął terenowy model nitrosafari, pomógł Jankowi Łosiowi funkcjonować poza Szkolną, aranżował wyjazdy z Kononowiczem i Majorem, a kilka lat później próbował podobnego półautonomicznego formatu z Geremkiem. Określenie „wolny elektron Uniwersum” pozostaje trafne, chociaż jego sens jest szerszy niż zwyczajne krążenie od dymu do dymu. Pato stopniowo uniezależniał własną obecność przed kamerą od Kononowicza, później tematykę kanału od samej posesji i na końcu zaczął publicznie rozliczać również część własnych dawnych zachowań.
Nigdy nie stał się centralnym redaktorem Szkolnej ani terenowym wykonawcą Bielskiej Centrali. Nie zbudował również trwałego konkurencyjnego przedsiębiorstwa wokół bohaterów. Pozostawił za sobą coś innego: kilka formatów, mnóstwo materiału źródłowego oraz własną postać, która z człowieka trzymającego kamerę stała się pełnoprawnym elementem folkloru US17.