Spis treści

« wydarzenia

Insurekcja mokotowska

Insurekcja mokotowska, powstanie mokotowskie, odsiecz mokotowska – siedmiodniowe powstanie zbrojne (zryw zbrojny) Pawła Kołodzieja przeciw panoszącemu się reżimowi Łukasza Wójcika, mające na celu jego obalenie lub wymuszenie zmian w postępowaniu oraz ukazanie prawdziwej i patologicznej twarzy dyktatora. Właściwa insurekcja rozpoczęła się 21 lipca 2026 roku, choć jej konkretne początki można przypisać czasowi po wspólnym wywiadzie dla Radia Zet, którego (będąc jeszcze w koalicji z Olgierdano) Paweł udzielił razem ze swoim ówczesnym sojusznikiem1).

Oręż Pawła z Warszawy: profil na x.com
Metody represji stosowanej przez reżim: - bojkotowanie lub zachęcanie do porzucenia działań powstańczych (np. „przestań o tym mówić”, „to jest już nudne”),
- odwracanie uwagi (np. „pokaż nam jakieś ciekawe miejsca z trasy”),
- szerzenie propagandy porażki zanim się ona wydarzyła („Chłopecek już się poddał”),
- sugerowanie ustawki,
- przykrywanie nieprzychylnych dyktaturze wpisów na wykop.pl poprzez masowe produkowanie jakichkolwiek innych,
- próby dyskredytacji m.in. poprzez ośmieszanie

Dla szerszego kontekstu warto zapoznać się z wątkiem śmierć Krzysztofa Kononowicza, w którym mowa o roli Łukasza Wójcika.

Tło historyczne

Rozwiń

Przebieg

Dzień pierwszy

21 lipca 2026 roku odbył się jeden z typowych dla Pawła rozjeżdżalników3) z racji wystąpienia konieczności odreagowania następujących wydarzeń: Wójcik znowu zaatakował, bo ubzdurał sobie lekceważenie jego zbiórki charytatywnej sprzed kilku lat4) oraz wypomniał Pawłowi wspieranie zbiórki na Pato. Należało także na spokojnie rozjechać groźby, jakie Paweł otrzymuje od grajewskiego pieska - Kawuli5). Podczas transmisji podniesione zostały 3 najważniejsze kwestie, uderzające w Wójcika:
1) To Mexicano ma wiedzieć jaki jest faktyczny powód wojny Olgierdano z Bielską Centralą, ale niczego nie powie. Powód jest jednak inny niż zwykłe personalne utarczki (a już na pewno nie chodzi o dobro Kononowicza).
2) Za czasów koalicji mokotowsko-iławskiej sam Wójcik był gotów gwarantować Dryblasowi względny spokój w zamian za udostepnienie screenów obciążających Sławomira Nowaka. Nie zważał wówczas na aferę związaną z doprowadzeniem do śmierci Suchodolskiego, bo liczyły się dla niego własne korzyści związane z wojenką z Nowakiem.
3) Wójcik nie zważa na to, w jaki sposób traktuje nieprzychylnych sobie ludzi (czyli tych z kategorii myślących i mających swoje zdanie). Jego bezwzględne zachowanie wpłynęło na jedną z osób dawnego otoczenia, która (przez represje Olgierdano i lincz) prawie zeszła z tego świata, podejmując się ostatecznego kroku.
Na koniec Barnej wyśmiał ogólne samouwielbienie Łukasza oraz oddanie Grajewiaków, a także zadeklarował, że założy konto na X i zacznie się na nim udzielać (konto już miał, od 2022, ale było nieaktywne). Czas bowiem na pokazanie tym wszystkim (głównie posłance Kotuli i redaktorowi Radia Zet, Makarewiczowi), z jaką patologią się zadają oraz, że patostreamer walczy z patostreamerami. Tak też uczynił . Miarka się przebrała i jedyną osobą, która w jakikolwiek sposób próbowała utrzymać wiszącą w powietrzu wojnę, miała być Milena - darząca sympatią zarówno Wójcika jak i Kołodzieja. To jednak wszystko z pozytywnych aspektów obecności Madej w Uniwersum, które (oprócz reżimu) zdaje się zauważać jeszcze wyłącznie Paweł.

Uzbrojony w profil na iksie został wyśmiany na wykop.pl przez większość pozostałych obserwatorów Uniwersum głównie za problemy z interpunkcją, błędy ortograficzne i ogólny konflikt z ograniczeniem znaków w poście, jaki można zamieścić z darmowego konta. Sugerowano, że przez charakterystyczne ….kropki…… Barnej może mieć problem z upchnięciem swojej narracji w jednym wpisie.
Zapowiedziano rychłe nabycie niebieskiego znaczka, stanowiącego przede wszystkim znak weryfikacji związany z subskrypcją X Premium. W praktyce dla takiego konta daje to przede wszystkim dostęp do m.in.: edytowania wpisów, dłuższych postów, priorytetu w odpowiedziach, możliwości zarabiania (dla kwalifikujących się kont) oraz zmniejszenia reklam - w zależności od poziomu subskrypcji.

Przedsięwzięcie Pawła spotkało się z klasyczną odpowiedzią drugiej strony. Wójcik, podczas swojej mszy, nakazał Barnejowi siedzieć cicho, bo jak zacznie za dużo gadać, to mogą spotkać go konsekwencje. Ponadto tradycyjnie przedstawił, że jest w posiadaniu wielu niewygodnych dla Pawła informacji, których ten nie chciałby, by ujrzały światło dzienne. Każdy z punktów omawianych na lajcie był przypisywany zaleceniom mlecznej ekipy lub ich wewnętrznym zasadom, jakim Barnej ma być podporządkowany (stąd jego zachowanie). W skrócie: z pewnością wszystko jest intrygą Nowaka6) i przekonanie to na stałe utrwaliło się w całej grajewskiej frakcji jako forma wytłumaczenia sobie możliwości, gdy ktoś nie popiera zarówno Iławskiego Gita jak i Rudego z Gór7). W tej sytuacji: i tak są to działania zarządzone przez Nowaka a wszystkie takie jednostki stanowią lateksy za blika8). Transmisja Olgierdano z 21.07.2026 - REUP
Transmisja Barneja z 21.07.2026 - REUP

Paweł na x.com


Dzień drugi

22 lipca 2026 roku Paweł zapowiedział, że skończyły się dobre czasy dla Olgierdano, który był już wielokrotnie przez niego ostrzegany, by z niego „zszedł”. Wszystko na poważnie zaczęło się poprzedniego dnia i ma być z sukcesem kontynuowane, czego dowodem był dzisiejszy lajt Barneja.

Retoryka uzasadniająca powstanie mokotowskie oraz główne jego założenia:

  1. To nie jest wynik zemsty, bo Pawłowi chodzi o coś zupełnie innego.
  2. Sławomira Nowaka (włączając mleczną ekipę) powinna spotkać kara za to, co robił i zrobił z Kononowiczem.
  3. Insurekcja w żaden sposób nie bojkotuje postępowania ws. Krzysztofa K., bo tej sprawie już nie da się zaszkodzić (nawet jeśli człowiek by chciał). Insynuacje o bombardowaniu śledztwa są niezrozumiałe i nieuzasadnione. Ten temat jest zamknięty za drzwiami prokuratury.
  4. Temat panoszenia się dyktatora był już wcześniej omawiany z Piotrem, bratem Pawła z racji, że obydwaj wiedzą jaki Wójcik jest oraz, że ktoś w końcu musi stanowić głos sprzeciwiający się trwającemu reżimowi. Sum jednak wielokrotnie się wymigiwał i żartował z tematu, co skończyło się zarzuceniem mu przez Pawła mitomaństwa (takiego samego na jakie cierpi Olgierdano).
  5. Piotr ma się trzymać od insurekcji z daleka, bo sprawy zaszły za daleko. Paweł nie chce już żadnego wsparcia i żadnej „pomocy”, bo jest to aktualnie wyłącznie jego decyzja.
  6. Łukasz Wójcik, nawet w przypadku pomyślnych dla Uniwersum wydarzeń i ukarania Sławomira Nowaka więzieniem, w żaden sposób się nie zamknie jeśli chodzi o jego aktywność w internecie. Całe funkcjonowanie Olgierdano opiera się bowiem na linczu oraz szukania sobie kolejnych ofiar. W związku z tym, gdyby ewentualny sukces w sprawie został odtrąbiony, Wójcik będzie rozliczał się z innymi ludźmi (m.in. poprzez stalking, groźby i pomawianie, jak robił to do tej pory), ale nosząc przy okazji miano bohatera patostreamów i obrońcy uciemiężonych.
  7. Należy przerwać wrażenie, że patostreamer może walczyć z patostreamerami, chociażby z szacunku do ludzi, których Wójcik wykorzystał i poświęcił dla dobra własnego oraz poklasku, a takich ludzi jest już wiele.
  8. Nie będzie to zniżanie się do poziomu Łukasza Wójcika poprzez wywlekanie m.in. prywatnych rozmów bez zgody rozmówcy (lub czegokolwiek z danych wrażliwych, co mogłoby być przydatne).
  9. Olgierdano pozuje na obrońcę godności i moralności, zatem należy pokazać jak kulawe jest ludzkie życie i cały ten system. Człowiek wykorzystujący jednych ludzi staje się wielkim obrońcą innych.
  10. „Wydeptanie” przez Wójcika postępowania ws. Krzysztofa Kononowicza - co należy mu oddać - nie daje mu moralnego prawa do tego, by potępiał on innych wskazując kto jest dobry a kto nie.

Paweł zaczął nawoływać ludzi, by nie obawiali się zacząć w końcu mówić głośno o tym, co spotkało ich przez Wójcika w związku z jego bezwzględnym zachowaniem. Przywołał tutaj m.in. domniemany przez Łukasza i jego ekipę chodnikową adres farmy fotowoltaicznej Sradka, który okazał się adresem niewinnej kobiety. Kobieta otrzymywała m.in. wiadomości od nieznanych sobie ludzi9). Wspomniał też o tym, że w konflikcie Olgierdano z Szefito również ucierpieli niewinni ludzie, bo rzekomych „Szefitów” to było już z pięciu, których wizerunek (oraz inne dane wrażliwe) Wójcik wywlekał na światło dzienne10).
Czaku zauważył, że Olgierdano za wszelką cenę próbuje ugrać w Uniwersum coś na sposób „jeśli jego nie będzie, to już sprawiedliwości na świecie nie będzie”, zatem ludzie, którzy faktycznie chcą tej sprawiedliwości i chcą, aby ktoś walczył ze Sławkiem - nie mieli wyboru. Olgierdano bowiem okazał się w tym przypadku jedynym, który walczy stricte z Nowakiem. Nigdy nie chodziło o dobro Kononowicza, bo miał on wielokrotnie wyrzucać Wójcika z Belwederu, nie chciał go widzieć ani mieć z nim żadnych kontaktów. Obaj się zwyczajnie nie lubili, sam Łukasz jawnie Krzysztofem K. gardził. Podobnie było z Majorem11).

Stanowisko wobec Mlecznej Ekipy
Mimo ciągle panującej narracji o wszechobecnych lateksach zwanych przez Grajewiaków „małpami” (lub innymi okresowo trwającymi określeniami w zależności od wymysłów Iławskiego Wodza), Paweł na lajcie jasno zaznaczył swoje stanowisko wobec mlecznej ekipy. Kononowicz gnił. Gdyby faktycznie Sławkowi zależało na Kononie, a - jak twierdził - nie dało się mu pomóc z racji, że był jaki był (czyli ciężkim i trudnym człowiekiem), to Sradek powinien odpuścić, powiadomić odpowiednie instytucje i dać sobie spokój z nagrywaniem Mlecznego Człowieka. Między nim a Barnejem miało dochodzić do kilku takich rozmów, zwłaszcza w sytuacjach odsieczy Czaka na Kononie: pierwszej afery cukrzycowej, drugiej afery cukrzycowej oraz trzeciej afery cukrzycowej. Paweł przywołał sytuacje, w których zdarzało się, że personel medyczny zwracał uwagę na zabrudzony i zaśmierdzony stan Kononowicza dostarczonego do przez niego szpitala. Jedna z pielęgniarek miała mu zadać także pytanie „czy on sobie żartuje” z tego, w jakim stanie przywiózł Prezydenta, bo z jednej strony odbywało się wielkie dbanie o sypukcje cukru we krwi a z dugiej - Konon fizycznie wyglądał na zaniedbanego (wrośnięte paznokcie w skórę, odleżyny i inne strupy).
Sam Sradek za wszelką cenę utrudniał kontakty Pawła z podopiecznym poprzez próby całkowitego odcięcia Barneja od Szkolnej. Metody były następujące: zmiany numeru Kononowicza, żeby nie było możliwości się do niego dodzwonić; próby manipulacji nastawieniem Warmianina (zobacz: reperkusje trzeciej afery cukrzycowej); wzywanie służb na Pawła.

Sprawa dla Reportera
Zdaniem Czaka, Jaworowicz i Kaszewiak, podczas nagrywek do Sprawy dla reportera, zrobili sobie cyrk z trudnej sytuacji Konona, dlatego wyszedł ze studia (nie mogąc na to wszystko patrzeć). Ostatercznie przecież cały SDR odwrócił się na korzyść dla wyświetleń i sypukcji kanału Sradka mimo, że miało być inaczej.

Rafał Kosno
Oberwało się także Kroście, który pojawił się u Barneja na czacie. Został nazwany totalnym zjebem i psychicznie chorym człowiekiem. Paweł poradził mu pozwanie siebie do sądu. Ponadto stwierdził, że Zielonego omijają konsekwencje prawne, bo jest debilem, a debile mają o tyle łatwiej, że prawo ich nie dotyczy. Co najwyżej może trafić na badania psychiatryczne (co zresztą miało już się wydarzyć) i tyle z tego.
Transmisja Barneja z 22.07.2026 - REUP


Dzień trzeci

23 lipca 2026 roku, po połowie dnia milczenia ze strony głównego prowodyra insurekcji, na tagu swój głos w sprawie zabrała wspomniana już wcześniej Madej. Poinformowała, że jeszcze przed wybuchem powstania (21 lipca 2026) rozmawiała z Pawłem. Ten wówczas wysunął swoje żądania: chciał, by Olgierdano przestał o nim mówić i wtedy zadziała to w drugą stronę. Madej wspomniała, że Barnej miał pretensje o to, że dziennikarz Radia Zet - Makarewicz - nie chce z nim rozmawiać, a to przecież on wszystko wtedy załatwił. Żądania o zaprzestaniu wspominania o Pawle zostały przekazane do skonfliktowanej strony, ale spotkały się z kompletnym zignorowaniem. To dopiero po tym wydarzeniu Czaku miał rozpocząć powstanie.
Madej skwitowała to zwyczajną zazdrością Pawła o zasługi Łukasza a nie jego bohaterską postawą.

Milena o pobudkach Pawła - 23 lipca 2026

Czaku do wieczora nie udzielił żadnego komentarza, dlatego istniały przypuszczenia, że rozpoczął akcję chowania się pod kamień. Okazało się to nieprawdą i prawdopodobnie kolejną metodą reżimowej represji. Wpis Barneja . Jeden ze swoich kolejnych wpisów opatrzył screenem z wiadomości , którą dostał od Kawuli. Sama postać Konrada jest tutaj jednym z elementów napędowych powstania (oczywiście nie kluczowym), a cała przygoda z Uniwersum Barnejowo zaczęła się gdzieś w okolicach 1 marca 202512).

Więcej wpisów na X z tego dnia


Dzień czwarty

24 lipca 2026 Paweł pojawił się na x.com , jednak tylko na chwilę. Przekazał, co następuje:

- Zdaje sobie sprawę z tego że teraz pewne osoby będą próbować ugrać coś na tym konflikcie …jest to moje stanowisko i moja decyzja i nie bedzie tu miejsca na podpinanie się lub odgrywanie…do poniedziałku wstrzymam się z wpisami bo nie ma co bić piany…

W okolicach 19:30 na kanale Psychodelicznego Aniołka odbyła się trójstronna (z gościnnym występem Piotra i Pawła Kołodziejów. Zadano Barnejowi pytanie odnośnie niedawnego wpisu Mileny, mającego na celu wyciszyć powstanie. Okazuje się, że Paweł kompletnie nie ma świadomości szyderstw Madej i tego, co jego znajoma wypisuje za jego plecami. Nie uwierzył.
Całość trójstronnej można określić jako prześmiewczą z powodu m.in. odczytywania pytań od widzów z pełną świadomością, że mogą sprowokować do kłótni. WSW zachęcił także brata do założenia sobie niebieskiej platformy, skoro są problemy z ortografią i interpunkcją na x.com, bo na niebieskiej plaformie nie trzeba pisać.

W poniedziałek Paweł ma odbyć rozmowę z pewną osobą.


Dzień piąty

25 lipca 2026 na x.com Paweł napisał o świadkach i/lub pokrzywdzonych przez Wójcika osobach, które są na tyle zastraszone, że przekazują Olgierdanowi wszystko o czym piszą z Barnejem. Nie wziął pod uwagę, że może być to działanie podyktowane chęcią wrócenia do łask Wójcika i/lub zabłyśnięcia w ekipie chodnikowej - a nie samego strachu13).

Stwierdził, że odpuszcza powstanie, choć wtedy nie wiadomo było jeszcze czy to ostateczna decyzja.

Dyktator panoszącego się w post-Uniwersum reżimu zaczął odtrąbiać sukces w postaci ugaszenia powstańczego pożaru. Na swoim kanale na bandyckiej jutubie opublikował własny komentarz połączony z głosówkami Pawła skierowanymi do osoby znanej przez Kołodzieja osobiście i będącej niegdyś ofiarą zastraszania i stalkingu (co m.in. zmusiło tę osobę do usunięcia z internetu wszelkich informacji na swój temat14)) Główny cel insurekcji jedynie kolejny raz potwierdził, że nieczysta gra mu niestraszna.
Niezadowolony Paweł - REUP

Mimo, że Paweł zna podłość swojego oponenta, zdawał się nie przygotować na taką okoliczność, co skłoniło go do poważnych przemyśleń.


Dzień szósty

26 lipca 2026 (niedziela) był dniem względnej ciszy i oczekiwania na dalszy rozwój sytuacji.


Dzień siódmy

27 lipca 2026 Paweł pojawił się na porannym lajcie. Transmisja trwała stosunkowo krótko a jej główną motywacją było obwieszczenie ostatecznej decyzji w sprawie podjętego kilka dni temu powstania. Kołodziej wyraził się jasno informując, że dla niego insurekcja jest już zakończona i poddaje ten temat. Dodał, że nie oznacza to chowania się pod kamień (ponieważ on pod kamień chowa się tylko wtedy, kiedy sam tego chce - a teraz nie chce). Zapewnił także o tym, że stanowisko w sprawie Łukasza Wójcika i jego armii jest niezmienne. Ocenia działania dyktatora jako zwyczajnie złe.
Poddanie się zostało sprowokowane przez zmasowane działania represyjne ekipy chodnikowej, bo stanowią oni dla Pawła grupę osób, z którą nie da się merytorycznie skomunikować. Są również grupą zmanipulowaną i skrajnie zaślepioną swoim przywódcą, bo podkładają się pod konflikt za wszelką cenę, by ochronić swojego dowodzącego. Takie samo zdanie odnośnie wartości treści wypowiedzi Czaku ma na temat Olgierdano, który - według niego - nie ma niczego do powiedzenia oprócz wyśmiewania, wyzwisk i gróźb. Jeśli chce się prowadzić działania powstańcze, najpierw trzeba mieć godnego przeciwnika.
Transmisja Barneja z 27.07.2026 - REUP

Kołodziej jednak wierzy, że przyjdzie kiedyś czas na to, że reżim zostanie zwalczony a autorytarnej władzy podwinie się noga w najmniej spodziewanym momencie.

Łukasz Wójcik na swoim lajcie zapowiedział nieokreślone konsekwencje, które mają czekać Pawła za wzniecanie ruchów antygrajewskich oraz sugerowanie, że oni (czyt. ekipa chodnikowa) kogokolwiek nękają/komukolwiek grożą, bo czegoś takiego - zdaniem Olgierdano - nigdy nie było.
stypa pod kamieniem - REUP

Reperkusje

Już 25 lipca 2026 za pośrednictwem głównego i publicznie dostępnego środka przekazu pod okupacją grajewskiej ekipy, swój udział w sprawie postanowił skomentować jeden z użytkowników. Nie był wcześniej do tego wywoływany, jednak swoim stanowiskiem dał wyraźnie do zrozumienia, że jest osobą, która zdradziła Przewodniczącego insurekcji tego samego dnia. Wszystkiego (czyt. stalkingu i nękania ze strony ekipy chodnikowej oraz jeszcze innych rzeczy) się wyparł, schlebiając powszechnie panującej na wykopie narracji w razie, gdyby podejrzenia odnośnie ewentualnego sabotażu przeciwko Olgierdano wykluczyły go z szeregów Grajewiaków. Szczęśliwie dla niego, zyskał on poparcie w postaci plusów pod wpisem, zatem może odetchnąć z ulgą, bo nie podzieli losu lofixa, Stasia, Antylateksowego czy innych dawnych pobratyńców Wójcika15). Przynajmniej na ten moment.

Pierwszy wpis

Jeśli mowa o relacji wspomnianego użytkownika wykopu (jego inna nazwa to m.in.: Jahwa zakolman) z Pawłem - obaj panowie znają się osobiście od kilku lat. W naprawdę trudnym dla tego człowieka czasie przeplatanym olkoholem, otrzymał wsparcie (ludzkie) od Czaka. Choć to jak było naprawdę jest wiadome w teorii tylko dla tej dwójki, Kazik75 o swój zły wówczas stan zaczął - na poczet zdrady - obwiniać Stanisława Kuchtyka. Pawłowi zarzucił kłamstwo, ostatecznie podsumowując kolegę nieokuratnym i bandyckim słowem lateks. Według niego temat jest wyczerpany, ale czy aby na pewno?

Drugi wpis z 27 lipca 2026

Ponadto postać Barneja została na wykopie sprowadzona do żelka o smaku wstydu, hańby, żenady, kompromitacji i frajerstwa (w skrócie: Żelecek).

Żelecek, czyli Paweł w oczach większości pozostałych obserwatorów

Co jakiś czas Olgierdano, na kanwie niemal codziennego szczucia na kogoś, by nie stracić uwagi swoich widzów, zahacza o temat Barneja. 8 sierpnia 2026 Paweł musiał pójść w lajt, który został wymuszony kłamstwami Wójcika, jakoby krytykował on działania przywódcy chodnikowców w Hokus Pokus16). Czaku nawet nie miał o tym pojęcia17).
życie depcze wyobraźnie nadaje na żywo

Poziom poparcia

Nie od dziś wiadomo, że wykopowy tag #kononowicz został zdominowany przez reżim w sposób znaczny. Od miesięcy przewijają się tam w kółko te same nicki, które zalegają na tagu prawie o każdej porze, aby pilnować porządku, bo od tego oni są, od tego są oni. Wsparcie zapewniają sobie w postaci multikont, dowartościowując swoje wpisy plusami z własnych profili, o co zresztą posądzają wszystkich innych. Najrozsądniejsi z widzów najpewniej już dawno odpuścili sobie przeglądanie wykopu i nie ma w tym nic dziwnego.
Mimo to, poniżej znajduje się screen z ankiety odnoszącej się do poparcia dla działań Pawła z Warszawy. Warto spojrzeć, bo jak na opinię Barneja w Uniwersum (człowieka niesłownego, chorągiewki lub też chłopecka spod kamienia) oraz nieobecność wielu dawnych obserwatorów Szkolnej 17, poparcie było zaskakująco duże.

Poparcie na stan 23 lipca 2026 link.

Linki zewnętrzne

Zobacz też


1) Powstanie trwało tak naprawdę jakieś 4 dni.
2) Osobny wątek: Kanały Pawła z Warszawy
4) Dotychczas Olgierdano ma na swoim koncie cztery lajty charytatywne, z których najpopularniejszym jest ten z Pampalinim, na którym zebrali ponad 17 200 zł, co dało wychowankom możliwość skorzystania z kolonii o łącznej kwocie 18 850 zł. Pieniądze przeznaczono na dom dziecka w Suwałkach. Dyrektor placówki przekazał również podziękowanie za ten czyn.
5) Kawula, w zależności od kontekstu Pawła, raz jest pieskiem Sławka, raz pieskiem Łukasza.
9) Paweł próbował na własną rękę weryfikować różne informacje od Olgierdano, w tym adresy, pod które jeździł. W tym przypadku Wójcik miał wspominać jedynie o działce pod fotowoltaikę w woj. zachodniopomorskim, a Paweł udał się do Pułtusk gdzie nie było żadnej farmy FV. Całość oparła się na ogłoszeniach jakiejś innej Nowak na forum o fotowoltaice, ale okazało się, że to tylko zbieżność nazwisk.
11) Olgierdano jak każdy frajer telefoniczny, wydzwaniał na Szkolną. W tym przypadku wymagał od BIO interwencji w sprawie Mexicana a Major kazał zamknąć mu dupę
12) Zobacz więcej w osobnym wątku: Konrad Kawula ws. Piotra i Pawła Kołodziejów
13) W ramach przypomnienia, członkini tejże ekipy groziła swojej oponentce, że do niej jedzie, żeby zobaczyć jak jej dzieci w szkole. Więcej w osobnym wątku.
14) Na ten moment więcej kwestii nie zostanie upublicznionych na stronie, bo są zapisem spraw wyłącznie między Pawłem a tą osobą.
15) Np. chłopaków ze zdekonspirowanego serwera na Discord. Zobacz osobny wątek.
17) Więcej w chronologii, 5 sierpnia.