![]() |
| Pamiętacie jak Sławek szkicował odleżynę? |
Afera odleżynowa – afera z 18 listopada 2020 roku, związana z leczeniem rozległej odleżyny Krzysztofa Kononowicza oraz wykonywaniem i późniejszym rozpowszechnianiem materiałów przedstawiających ranę i pracę opiekującej się nim pielęgniarki. Materiały były przekazywane dalej z tzw. znakiem wodnym sugerującym pochodzenie spod szyldu Mlecznego Człowieka.
Po pierwszej aferze szpitalnej Kononowicz wrócił ze szpitala w bardzo złym stanie, z rozległą odleżyną wymagającą dalszego leczenia. Na wizyty pielęgniarki prowadzona była również zbiórka pieniędzy, która w czasie afery została zablokowana przez serwis Zrzutka.pl. Podczas jednej z listopadowych wizyt pielęgniarki na Szkolnej pojawili się m.in. Fiodor oraz Jacek od psa Arona. Z wypowiedzi Pato i Majora wynikało, że wykonywano wtedy zdjęcia i nagrania przedstawiające opatrywanie Kononowicza. Sam Fiodor potwierdzał później wykonanie fotografii odleżyny. Podczas transmisji w 2023 roku tłumaczył, że zrobił ją na prośbę pielęgniarki, która miała potrzebować zdjęcia do dokumentowania przebiegu leczenia.
Obecność Fiodora w tym czasie na Szkolnej, wspólnie z osobami kojarzonymi już z powstającą Centralą, wywołała w części społeczności podejrzenia, że dawny przeciwnik Sławka zbliżył się do środowiska lateksowego. Fiodor później temu zaprzeczał, podkreślając, że wykonanie zdjęcia i obecność podczas wizyty pielęgniarki nie oznaczały współpracy z Centralą. W internecie znalazły się następnie materiały dotyczące samej odleżyny oraz opatrującej ją pielęgniarki. Sławomir Nowak omawiał stan rany podczas transmisji, a nawet próbował odtworzyć jej wygląd za pomocą rysunku. Publikowanie materiałów przedstawiających problem zdrowotny Gospodarza domku drewnianego stało się właściwym źródłem afery.
Sławek Nowak: „Słuchajcie tam, z plastyki miałem słabe oceny, dwóje, tróje, ale jeżeli byśmy narysowali sobie… Nie wiem… O, (rysuje) coś w ten deseń, bo Krzysiu ma pupkę wiekszą… Emm… I powiedzmy… O… żeby tak to wyglądało, nie? To mniej-więcej cały ten (…) Mniej-więcej tu (na środku odrysowanej z pamięci dupy Kononowicza zaczyna rysować dziurę), o tak. To całe to tutaj, no nie? Jest białe. Tutaj widać zaczerwienienia… I widac w tym miejscu odchodzącą jak gdyby skórkę, normalnie jakbyście odwijali skórę (kreśli coś w obrębie tej narysowanej dziury) I… A to jest całe białe, nie? I tutaj normalnie aż takie jakby… Nie wiem czy to jest tak, jak wam mówiłem - kał, czy kupa, czy to jest ludzkie ciało, ale po prostu… Wszedzie są takie wiesz, wiecie, kropki jakby odpadającego ciała. No przerażający widok. Nie bede pokazywał zdjęcia, bo raz - że nie mogę, nie wypada, bo to jest czyjaś prywatność, ale moge się przyznać wam, że ja to widziałem i myślałem, że wiecie, że odleżyny to tu będzie jakieś coś, czy tam trochę tu, jakiś siniak czy coś, a to się okazuje, że to kawał mięsa jest po prostu… Gnijący, biały, taki wiecie - martwy, jakaś martwica (…).”